polityka, oczami, nastolatka

Definicja: Mój felieton na temat obecej sytuacji w naszym państwie słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Polityka oczami nastolatka

Słownik: Mój felieton na temat obecej sytuacji w naszym państwie.
Definicja:
Obserwując sytuacją polityczną w naszym państwie w ostatnim miesiącu można nabawić się palpitacji serca. Zawirowania, komisje, zatrzymania wysokich urzędników, wzajemne oskarżenia, kłótnie opozycji, groźby przedterminowych wyborów. To wszystko sprawia, iż przeciętny Kowalski ma dość. Wyłącza telewizor i idzie do baru na szklaneczkę czegoś wysokoprocentowego. Szczerze mówiąc trudno się dziwić, gdyż przypadek w IV RP jest faktycznie tragiczna. Nie mam tu na myśli poziomu wypowiedzi niektórych posłów, stylu „uprawiana” polityki poprzez decydentów. Przywykliśmy już do głupoty, wzajemnego obrażania się posłów, afer z taśmami, podsłuchami. Oczywiście to wszystko jest złe, lecz nie tak groźne. Nie tak groźne dla państwie, obywateli, dla naszej polskiej demokracji. Jednak wydarzenia z ostatniego tygodnia przybrały inną, o sporo gorszą formę.
Bez wątpienia władza ma coś do ukrycia, dlatego likwiduje i odsuwa w cień ludzi, którzy mogą ujawnić kompromitujące wiadomości. Najwspanialszym dowodem na tj. zatrzymanie Janusza Kaczmarka, Konrada Kornatowskiego, czy wyrzucenie Andrzeja Leppera z rządu. Warto zauważyć, iż wciąż nie ma jednoznacznych dowodów obciążających lidera Samoobrony. Sposoby służące poprzez Jarosława Kaczyńskiego są porównywalne do tych, które stosowała władza komunistyczna. Czy taką wizję Polski ma premier? Tłumaczenie tych decyzji rozbijaniem układów, czynieniem sprawiedliwości jest niewiele wiarygodne. Należy się zastanowić czy by przypadkiem to Jarosław Kaczyński nie jest osią innego, większego układu. Układu, który chce podporządkować sobie wszelaką władzę, stłumić krytykę i wprowadzić nowy porządek socjalny. To niedopuszczalne i bardzo niepokojące, również dla nas – zwyczajnych obywateli. Powinniśmy skończyć narzekać na władzę, śmiać się z bliźniaków, ponieważ przypadek jest poważna. Nie należy oczywiście dramatyzować, lecz nie możemy udawać, iż nic się nie dzieje.
Nie bez powodu w ostatnich dniach Polskę porównuje się do Białorusi. Miejmy nadzieję, iż nie będzie jednak, aż tak źle. Należałoby powołać komisję śledczą, która wyjaśni wszelakie nieprawidłowości i nadużycia w CBA, CBŚ i całym rządzie. Rządzący powinni zastanowić się czy w swoim dążeniu do osiągnięcia jak najmocniejszej pozycji i władzy nie łamią prawa i powszechnie przyjętych zasad. Czy przypadkiem nie powracają czasy, którymi tak gardzimy, które miały nigdy nie powrócić? Czy dziennie dzisiejszy można powiedzieć, iż demokracja w Polsce jest zagrożona? Moim zdaniem, niestety tak.
wciąż wierze, iż znajdą się rozsądne osoby pośród decydentów. Takie, które będą potrafiły zatrzymać totalitarne zapędy obecnej władzy. Ciągle mam nadzieję na lepsze czasy, na mocny państwo i sprawiedliwych(nie tylko z nazwy)rządzących. W przeciwnym przypadku zostaje nam tylko jedno rozwiązanie....Lotnisko Okęcie i wylot na Wyspy Brytyjskie.