panie, proszą, panów, sponsoring

Definicja: miłośc do pieniędzy? Odpowiedź jest zdecydowanie bardziej skomplikowana słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Panie proszą panów...o sponsoring

Słownik: Umilanie czasu bogatym panom w zamian za kapitał to coraz popularniejsza forma "rozrywki" praktykowana szczególnie poprzez młode kobiety. Czy to tylko miłośc do pieniędzy? Odpowiedź jest zdecydowanie bardziej skomplikowana.
Definicja:

- Jak długo trwała moja znajomość z Maćkiem? Ok. 8 lat. Poprzez ten czas właściwie nie pracowałam, a i tak żyłam ponad stan – to Agnieszka, 30- latka z Warszawy. Maćka poznała w jednym ze stołecznych klubów. Elegancko ubrany, nienaganne maniery. Zaprosił ją na kawę.
- Poczułam się wyróżniona, iż zwrócił na mnie uwagę. Był 10 lat starszy. Imponował mi; taki dojrzały i odpowiedzialny, a przy tym absolutnie czarujący. Wpadłam po uszy. Niestety, miał żonę i dziecko.
Prosił Agnieszkę o cierpliwość. Mówił, iż jego małżeństwo to fikcja, iż stracił kontakt z żoną. Rozwód miał być tylko kwestią czasu. Po roku Agnieszka znalazła w portfelu Maćka liścik miłosny do żony z okazji rocznicy ślubu. Wtedy zrozumiała, iż do rozwodu nigdy nie dojdzie. Kiedy chciała to skończyć, on wyszedł trzaskając drzwiami. Kolejnego dnia otrzymała pierwszą wpłatę na konto. Okrągła sumka. Kompletne zaskoczenie i telefon od Maćka : „Kup sobie cos ładnego”. Później były następne wpłaty i coraz droższe prezenty. Markowe ciuchy, weekend w spa, wakacje w Grecji.
- Opłacił mi kurs prawa jazdy i naukę tańca. Płacił także za szkołę. Poprzez te 8 lat nigdy się nie zastanawiałam jaki jest charakter naszej znajomości. Teraz już wiem, iż to był sponsoring.

sytuacja Agnieszki nie jest odosobniony. Kobiet, które chcą być sponsorowane i mężczyzn – sponsorów przybywa, szczególnie w ogromnych miastach. Widać to także w sieci. Ogłoszenia matrymonialne zostały tam poszerzone o dział „sponsoring”, gdzie tysiące kobiet i mężczyzn zamieszcza własne anonse.
- To bardzo ułatwia sprawę – twierdzi Kasia, studentka z Trójmiasta – nie muszę szukać sponsora na ulicy i wśród znajomych. Wystarczy, iż odpowiem na kilka ogłoszeń.
Umieszczenie anonsu w tym dziale kosztuje i Kasia ma pewność, iż ogłaszający się tu mężczyźni to nie byle kto. Wysyła maile do trójki z nich. Żadnego owijania w bawełnę : od razu pisze, iż jest zainteresowana. I iż ma swoje mieszkanie. Wojtka, znudzonego prozą życia męża i ojca chwali za szczerość. Wysyła w ten sposób wyraźny sygnał, iż jego rodzina nie przeszkadza jej w nawiązaniu znajomości, iż nie chodzi jej o miłość i zaangażowanie, a jedynie o kapitał. Już kolejnego dnia ma w skrzynce trzy zwrotne informacje. Z tych trzech wybierze jedną. W odpowiedzi wyśle swój numer telefonu.
Kasia nie potrzebuje desperacko pieniędzy, potrafi sama się utrzymać, a jednak zależy jej na znajomości ze „sponsorem”. Dlaczego ? Ponieważ pieniędzy nigdy za sporo. Ponieważ facet z kasą jest wpływowy i ma wpływowych przyjaciół. Bywa w modnych klubach, gdzie bawi się cała elita; znani aktorzy, sportowcy, biznesmeni. Kaśka nigdy sama aby do takiego klubu nie weszła; nie wpuszczono aby jej, ponieważ nie ma karty klubowej. Znajomość ze sponsorem to czysta kalkulacja, interes. To furtka do lepszego świata.

- Bardzo mi odpowiada taka forma znajomości. Płacę, więc mogę wymagać. Nikt tego głośno nie mówi, a i ja nie traktuję kobiety jak prostytutki. Ona sama czuje się zobowiązana do rekompensaty. Nie narzeka, nie robi mi wyrzutów. Nigdy nie będzie miała pretensji, iż ją olewam. Mam święty spokój – to Michał. Przystojny, młody, oczywiście z pieniędzmi. Udziały w agencji reklamowej ojca, mieszkanie w Sopocie. W Internecie umieszcza ogłoszenie, iż wspomoże finansowo atrakcyjna kobietę w zamian za spotkania. Gwarantuje niezłą zabawę, a przy okazji wyjście z kłopotów finansowych. Takie przyjemne z pożytecznym. W ciągu kilku dni na anons odpowiada dziesięć kobiet. Wszystkie są gotowe podjąć natychmiastową „współpracę”. Zdecydowana przewarzająca część podaje od razu numer telefonu. Inne przysyłają własne zdjęcia. Michał przebiera jak w ulęgałkach. Wybrzydza. Ta za gruba, tamta za młoda. Z numeru telefonu i tak nie skorzysta, woli umówić się poprzez maila, uważa iż to mniej zobowiązujące. Jeśli się rozmyśli, zwyczajnie nie stawi się na spotkanie.

- Czy mam jakieś opory moralne ? Zdecydowanie nie. Reguły gry są od początku do końca jasne i to ja je ustalam. Jeżeli poczuję, iż coś zaszło za daleko, po prosu się wycofam. – mówi Kasia i zapala następnego papierosa. – Facet z kasą ma klasę i wyniesione z domu dobre wychowanie. Nie będzie wymagał rzeczy, na które nie mam ochoty. To mój przyjaciel, rozumie mnie.
O tym jak wiernym przyjacielem jest sponsor przekonała się Agnieszka.
- Spółka Maćka zaczęła podupadać. Zakończyły się prezenty i fundowanie zagranicznych wycieczek. Wtedy on zwyczajnie przestał się odzywać, zniknął z mojego życia. Szkoda. Przecież lubiłam go mimo jego kont bankowych.
Agnieszka zdaje sobie sprawę, iż Maciek potraktował ją jak ekskluzywną prostytutkę, lecz z drugiej strony wie, iż ona sama pozwoliła mu na takie traktowanie.
- Nigdy już nie popełnię tego błędu. Z perspektywy czasu widzę, jak bardzo poniżająca była dla mnie ta znajomość.
Agnieszka od roku jest z innym mężczyzną. Nie pozwala mu nawet zapłacić za wspólny obiad w restauracji.
- Każdy płaci za siebie. Od Grześka dostaję jedynie prezenty na urodziny. I niech tak zostanie.

Sponsoring staje się modny. Na „utrzymance” bogatych panów jest coraz więcej kobiet. Ciężko określić gdzie kończy się normalny związek dwojga ludzi, którzy się kochają, a gdzie rozpoczyna się już „sponsoring”;
płacenie za własną kobietę jest przecież zjawiskiem bardzo powszechnym.
- Sponsoring to przypadek, gdy mężczyzna kupuje prezenty, ponieważ chce zamknąć kobiecie usta. Chce mieć ze związku tylko przyjemność. Kupuje sobie w ten sposób święty spokój. To wygodne – mówi Agnieszka.
Użytkowniczki internetowego forum dla kobiet nie mają wątpliwości : „Sponsoring to prostytucja”. Ciężko jednak nie ulec pokusie. Potencjalny sponsor dobrze wygląda, ponieważ jest zadbany. Ma kapitał, to oznacza iż jest zaradny, inteligentny. Zarobi na własne potomstwo. Taki mężczyzna to zwyczajnie pakiet dobrych genów. Dla kobiet jest tym samym bardzo atrakcyjny. Dowód? Ogłoszenie Michała, który deklarował „pomoc finansową w zamian za spotkania” okazało się atrakcyjniejsze (dziesięć maili zwrotnych) niż ogłoszenie „zwykłego studenta szukającego miłości, kochającego spacery i niezłą książkę”. Damian umieścił własne ogłoszenie na tym samym portalu. I dostał tylko cztery odpowiedzi ...