demagogie, czary, pogoda

Definicja: słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Demagogie i złe czary a pogoda

Słownik: A więc słów kilka w kwestii odbierania poprzez naturę tego co jej. Wypadek białego szkwału na Wielkich Jeziorach Mazurskich. Badanie post factum.
Definicja: Chyba każdy w naszym państwie już wie co się wydarzyło w takich jakże feralnych dla polskiego żeglarstwa dniach 21 sierpnia 2007. Chyba już wszystkie możliwe agencje prasowe powiadomiły obywateli o katastrofie jaka wydarzyła się na Ogromnych Jeziorach Mazurskich w tym dniu. Na pewno osoby które ro przeżyły będą miały trwały ślad w psychice do końca dni.

Co tak na prawdę się stało
Otóż za całe zamieszanie jest odpowiedzialna natura, w formie wielkiej chmury burzowej o nazwie Cumulonimbus wyglądająca jak olbrzymie kowadło bądź grzyb. Złożona jest z kropelek wody zaś jej czapa z kryształków lodu. Właściwością charakterystyczną tego rodzaju chmury jest występowanie silnego wiatru tuż przed rozpoczęciem opadu. Wiatr ten nosi nazwę "szkwał" i występuje z "przodu" chmury. Generalnie powietrze jest zasysane do środka tej chmury. Ta chmura występuje we wszystkich podręcznikach do meteorologii i zawsze przy jej opisie pojawiają się wiadomości o niebezpieczeństwie mocnych wiatrów.

Podsumujmy fakty:
- wskutek białego szkwału wywróciło się 40 z ok. 2 tys. jachtów żeglujących w tym dniu po mazurskich jeziorach,
- 3 osoby poniosły śmierć, 17 zostało rannych, 8 osób uznano za zaginione,
- nikt z wyłowionych nie miał założonych na sobie środków ratunkowych.
- przewarzająca część pływających miała patenty PZŻ wymagane przepisami prawa Polskiego.

Biały szkwał
wskutek różnicy ciśnień wokół chmury pojawił się na jej przednim froncie szkwał, jego siła sięgała jak podają różne źródła od 8-12 stopni w skali Beauforta. Szkwał o sile 8 to sztorm w którym wiatr wieje z prędkością 17,2-20,7 m/s a z kolei 12 to już huragan w którym szybkość wiatru wynosi od 32,6 m/s. Jak widać różnica jest wielka. Żeglarze przebywające na wodzie przy uderzeniu tego szkwału mogli być przygotowani na sztormowanie, lecz jestem przekonany iż nikt nie był przygotowany na huragan. Takie zjawiska pogodowe widzi się na wodach śródlądowych niezmiernie rzadko. Ja w swoim 16 letnim doświadczeni spotkałem się z nim po raz 2.!!!

Huragan w środowisku żeglarzy
Na jednej z grup dyskusyjnych zawrzało po informacje jednego z osób przychylnych utrzymywaniu poprzez PZŻ w niewoli polskich żeglarzy:
"No to mamy wynik poluzowania kompetencji i puszczanie na wodę ludzi
niekompetentnych. I nie zamilczę.., nie będzie ciszej nad tymi trumnami, niech zwolennicy bezpatencia wezmą odpowiedzialność za te tragedie"
Wydaje mi się iż osoba podpisująca się pod tym tekstem miała coś wzięte lub nie równo pod sufitem. przewarzająca część ludzi pływająca w na WJM posiada stosowne patenty wystawiane poprzez PZŻ. Jest w tym wszystkio jedno lecz czego autor tych słów się nie doszukał w swoim krótkowzrocznym rozmyślaniu to fakt że to nie patent pływa a człowiek.

Liberalizacja żeglarstwa
Ten obrazek tragedii jaki się wydarzył na WJM jest niezbitym dowodem na to iż żeglarze są źle przygotowywani do brania odpowiedzialności i sterowania losem jachtu jak i ludzi na nim przebywających. przewarzająca część z osób które popełniły radykalne błędy "wychodzeniu z opresji" nie miały odpowiedniego przygotowania merytorycznego co jest wywołane niedobrym systemem szkolenia nastawionym na wydawanie patentów a więc bilecików na wodę a nie sprzedawania zdolności. Dopóki leśne dziadki z ul.Chocimskiej nie obudzą się i przyznają się do utrzymywania ich związku poprzez obligatoryjne szkolenia i wydawania patentów i nie zmienią mechanizmu szkolenia, w którym błędy wytykają duże uznane środowiska żeglarskie, doputy będzie jak jest, a więc źle. Monopolista wydawania patentów zabił jakąkolwiek konkurencję i przez braku nowelizacji mechanizmu szkolenia nie zwraca należytej uwagi na bezpieczeństwo pływania a jedynie na suche regułki i sztampowe rozwiązania.
Autor tego tekstu brał udział jako instruktor żeglarstwa w młodych swych latach w obozach szkolenia na patent żeglarza jachtowego. W przed dzień egzaminu wszyscy instruktorzy na zebraniu kadry byli pytani o stan przygotowania załogi. Przy mojej wspaniałej załodze pewien byłem że dwu tygodniowy moment szkolenia dla dwóch z nich był zbyt krótki i zgłosiłem propozycję tak aby te osoby od razu nie wpisywać na listę egzaminacyjną gdyż nie prezentują należytych zdolności. Oczywiście stało się tak iż te osoby podeszły do egzaminu gdyż klient nasz pan - pojechał na obóz to musi zdać. To był pierwszy i ostatni mój udział w szkoleniu pod patronatem instruktorów PZŻ.

Wnioski
Tylko uwolnienie rynku żeglarskiego daje szansę na pomniejszenie występowania patologii. Mamy tyle wspaniałych przykładów z państwoów o sporo większej kulturze żeglowania. Sięgnijmy po dobre sprawdzone wzorce.

Patent ISSA (International Sailing School Association) międzynarodowego stowarzyszenia szkół żeglarskich. To jest dokument umożliwiający czarterowanie jachtów w większości państwoów Europy i w wielu państwach na świecie. To jest dokument amatorski i nie upoważnia do pływania zawodowego. To jest niejako świadectwo posiadanych zdolności. zdolności wymagane na ten patent nie są wygórowane. A co istotne są one bardzo praktyczne. Należy opanować fundamentalne manewry, podstawy nawigacji i najważniejsze regulaminy. To co jest istotne w razie tego patentu, to fakt iż nie narzuca on ograniczeń co do wielkości jachtu, jest to długości czy także powierzchni ożaglowania. Wszystko oczywiście w granicach 24 metrów długości, ponieważ do większych jachtów wymagane są uprawnienia zawodowe. O ile zdobycie tego patentu jest nieporównywalnie prostsze od uzyskania patentu sternika morskiego, to mimo wszystko należy wykazać się umiejętnościami koniecznymi do samodzielnego prowadzenia jachtu. Odpowiedzialność za wydanie patentu ponosi instruktor i dlatego także to jego nazwisko również zostaje umieszczone na patencie.
ISSA jest Międzynarodowym Stowarzyszeniem Szkół Żeglarskich.
Patent ISSA nie narzuca jakichkolwiek ograniczeń w akwenie pływania.

!!! Edukować nie redukować !!!

p.s.
Można na to spojrzeć również z drugiej strony. Wywróciło się tylko 40 jachtów. a więc w sumie nie tak źle?.