aktor co to jest
Definicja: słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Aktor jest we wsi

Słownik: Weszliśmy do środka. Mirek poderwał się z krzesła i zanim jeszcze zdążyliśmy się przywitać z ciotką, wykrzyczał:
- "Widzieliście aktora?"
Definicja:
Przyjechaliśmy. Zaparkowałem samochód na podwórku, tak, żebym później nie musiał nawracać i uważać na rozbiegane kurczaki. Co oczywiście nie wykluczało konieczności zwrócenia uwagi na psy, które zawsze, gdy przyjeżdżamy, chłodzą się w cieniu pod samochodem. Weszliśmy do środka. Mirek poderwał się z krzesła i zanim jeszcze zdążyliśmy się przywitać z ciotką, wykrzyczał:

- "Widzieliście aktora?"
- "Aktora? Nie, nie widzieliśmy..."
- "No tego, z "M jak miłość, o! Jedzie po drugiej stronie wioski Hammerem!"

Wyjrzeliśmy poprzez okno i ujrzeliśmy tylko znikający w oddali czarny samochód. Rzeczony aktor podobno grał policjanta w "Plebanii" i, jak sprostowała Irka, kogoś w "Pierwszej Miłości". Ani LM ani ja nie wiedzieliśmy o kogo chodzi. Nareszcie zapytałem:

- "lecz jak się nazywa?"
- "jak, no jak, no... nie wiem... no aktor, no!"

Piliśmy kawę. Krzesło, na którym usiadłem, prawie się rozpadło i musiałem je oprzeć o ścianę, tak aby nie wypadło oparcie. Temat aktora ciągle żywy, ;lecz Mirek proponuje, żebyśmy pojechali zobaczyć nowe domki nad jeziorem. Podobno jakaś babeczka z miasta postawiła trzy ogromne przyczepy, "takie jak w Ameryce", i wynajmuje. Nie chce mi się jechać, ponieważ ewentualnie wolałbym wpaść nad jezioro pod namiot, tak aby zaoszczędzić kapitał. ;lecz Mirek jest uparty. Próbuję więc wyciągnąć LM, ;lecz nie chce. Mówi, iż mamy jechać sami. Wsiadamy do samochodu.

Pojechaliśmy. Zaraz przed końcem asfaltu Mirek krzyczy, żebym skręcił w lewo i wjechał w las, tuż w okolicy domku, przed którym gra w piłkę jakaś rodzinka. Przed samym domkiem trzeba skręcić w prawo i zjechać w dół, tak aby dojechać do przyczep. Skręcam, ;lecz Mirek nagle krzyczy:

-"Widzisz?!"
- "Co?!"- zapytałem
- "Aktor!"

Z wrażenia przychamowałem i w tym momencie wzrok dwóch głupawo wyglądających z samochodu osób (tak, to my), spotkał się ze wzrokiem... aktora, który stanął jak wryty dwa metry przed samochodem. Zaraz po tym zjechaliśmy kawałek w dół, w stronę przyczep, ;lecz gdy zauważyłem, iż nie można w dole zawrócić, powiedziałem Mirkowi, iż nie ma sensu tam zajeżdżać. W szczególności, iż byli tam już turyści.

I tym metodą, zaraz po spotkaniu z aktorem musiałem wrzucić wsteczny bieg i cofać powoli pod górę, znowu widząc aktora, ;lecz tym wspólnie to on oglądał nas niczym stado pawianów. ponieważ delikatny zjazd w dół, niby celem zobaczenia przyczep kempingowych, nie tylko mnie, ;lecz i aktorowi wydawał się chyba kiepską wymówką.

Mirek cieszył się jak dziecko.

- "Teraz wiesz który to?"
- "Tak, teraz wiem, widziałem go kiedyś w "Plebanii"
- "A nie mówiłem?"- powiedział z satysfakcją Mirek, rozmarzył się i odezwał dopiero, gdy przyjechaliśmy do domu Ciotki.

- "Widzieliśmy aktora- był w tym domku za tys. złotych za tydzień"- wykrzyknął na wejściu Mirek. Musiałem jeszcze LM i Ciotce wyjaśniać co to za jeden, z jakiego serialu (teraz to ja byłem tym wiedzącym, chociaż nie powiedziałem więcej niż przedtem Ciotka). I tak nie wiedziały o kogo chodzi więc zapytały, jak się nazywa:

- "No aktor, no..."- odpowiedziałem.

Kempingowy podstęp Mirka, dzięki któremu pojechaliśmy oglądać aktora, ubawił mnie po pachy. Podobno pijaczka Jola rozmawiała z nim pod "środkowym sklepem", jak robił zakupy. Tylko chłopakom spadł nieco w rankingu, ponieważ jeździ Hammerem H3, a nie H1, a "takie to tylko w Niemczech" można zobaczyć. W każdym razie wieś ma o czym rozmawiać. Co jak co, ;lecz aktora to we wsi jeszcze nie było. Musi być jakiś dziwny, ponieważ przyjeżdżać tu, gdzie się asfalt kończy? Ja nie wiem, to ludzie tak mówią...

W każdym razie, aktor jest we wsi...