pidżama, porno, zawiesza, działalność

Definicja: poprzez zespół z dniem 9 grudnia 2007 roku słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Pidżama Porno zawiesza działalność

Słownik: W czasie piątkowego koncertu w "Radiowej trójce", Krzysztof "Grabaż" Grabowski - wokalista Pidżamy Porno ogłosił bezterminowe zawieszenie działalności poprzez zespół z dniem 9 grudnia 2007 roku.
Definicja: Ostatni koncert odbędzie się 8 grudnia w Poznaniu, kończąc równocześnie trasę koncertową związaną z corocznymi urodzinami zespołu. Decyzja "Grabaża" nie powinna dziwić fanów związanych z oficjalną stroną i forum zespołu, na których to dyskusje i przewidywania nt dalszego losu zespołu były omawiane już od jakiegoś czasu. "W Poznaniu istotne decyzje podejmuje się przy okazji okrągłych rocznic" - stwierdził dopiero co "Grabaż" udzielając wywiadu jednemu z Internetowych portali. Była to zapowiedź, iż dzień gdzie Pidżama przestanie grać koncerty i nagrywać płyty jest bliski.



Niewątpliwie zawieszenie Pidżamy wiąże się z drugim projektem Krzysztofa "Grabowskiego" Grabowskiego, gdzie uczestniczą także Andrzej "Kozak" Kozakiewicz (gitara, śpiew) i Rafał "Kuzyn" Piotrowiak (perkusja). "Strachy na Lachy" szybko zyskały rzesze fanów, co przełożyło się na popularność tego zespołu w naszym państwie. Zwalanie winy na SnL jest jednak wybiegiem zbyt prostym, by mogło być powodem zawieszenia Pidżamy Porno. "Grabaż" w wielu wywiadach sceptycznie wypowiadał się na temat nagrywania nowych piosenek dla Pidżamy. Gdy nie ma weny, nie ma zmiłuj się. A w razie formy artystycznej jaką jest muzyka, tworzenie na siłę może co najwyżej odbić się czkawką.



Zespół w swojej dwudziestoletniej działalności przeżył już jedno zawieszenie w 1990 roku, które trwało pięć lat. Kto wie, może i tym wspólnie po jakimś czasie pojawi się chęć do powrotu na stare śmieci. Nie bez znaczenia jest jednak fakt, iż muzycy z Pidżamy są już ponad o 15 lat starsi, a powrót na scenę może być wiele trudniejszy do zrealizowania.



20-te urodziny Pidżamy Porno zapowiadają się więc na imprezę, która może zgromadzić rzesze młodych, jak i starych fanów zespołu. Nikt nie ma wątpliwości, iż w grudniu czeka nas wybitna urodzinowa zabawa. Być może smutna, bo w świadomości będzie tkwił fakt, iż to być może ostatni koncert zespołu, lecz dlatego jego "przeżycie" i "przeskakanie" będzie pełniejsze. Skład zespołu:



Grabaż (Krzysztof Grabowski)

Kozak (Andrzej Kozakiewicz)

Dziadek (Sławek Mizerkiewicz)

Julo (Julian Piotrowiak)

Kuzyn (Rafał Piotrowiak)



W przeciągu tych wszystkich lat Pidżama nagrała siedem płyt studyjnych. Poniżej zamieszczam listę tych piosenek, o których każdy kto Pidżamy słuchał na pewno nigdy nie zapomni:



"Ulice jak stygmaty" - 1989

W repertuarze koncertowym spośród 17 kawałków zamieszczonych pierwotnie na kasecie zespół najczęściej gra "Pasażera", który tradycyjnie od kilku lat jest utworem granym na koniec scenicznego występu. Spotkać się możemy także z takimi utworami jak "Katarzyna ma katar", "Co za dzień" czy "Wojna"



"Futurista" - 1990

Poprzez wielu uważana jako pierwsza płyta zespołu. Znajduje się na niej sporo "koncertowych hitów" z "Kocięta i szczenięta" i "News from Tiananmen" na czele. Dla wielu w najwyższym stopniu punk-rockowa płyta zespołu.



"Złodzieje Zapalniczek" - 1997

Skarbnica hitów, takim mianem można określić pierwszą płyte po reaktywacji zespołu w połowie lat 90-ych. Któż z nas nie zna Ezoterycznego, Balu u senatora '93, czy Stąpając po niepewnym gruncie. Obraz dopełniają takie kawałki jak [b]28 (one love)[/b], [b]Poznańskie dziewczęta[/b], [b]Czas, czas, czas[/b] czy [b]Czekając na trzęsienie ziemi[/b]. W moim osobistym rankingu idealna płyta zespołu.



"Styropian" - 1998

Podobnie jak wyżej, krążek z garścią idealnie znanych kawałków. Wystarczy wspomnieć o Styropianie i Glorii. Bardzo dobrze znane publiczności są także "Do nieba wzięci", "Gdy zostajesz u mnie na noc" czy niezmiernie klimatyczna ballada w klimacie reggae "Spokój i ręce". Ostatnie lata XX wieku to z całą pewnością czas, kiedy Grabaż i firma tworzyli na najwyższym poziomie.



"Ulice jak stygmaty, absolutne rarytasy" - 1999

W przewarzająca część na nowo nagrane utwory z pierwszej publikacji Pidżamy



"Marchef w butonierce" - 2001

Po wydaniu tej płyty pojawiło się wiele krytycznych słów skierowanych w stronę zespołu. "Marchefka" jest już zdecydowanie inną płytą niż "Styropian" czy "Złodzieje", uderzające w trochę inny klimat (który jednak trudno sprecyzować). Mimo to płyta się obroniła bardzo dobrymi utworami. Słynny stał się fragment z "Twojej generacji" [i]("Nie pójdę dziś z tobą baby na techno, nie pójde z tobą za rękę po molo. Nigdy w życiu nie pokocham dziewczyny, która słucha disco polo[/i]). Wielką popularność zdobyła także ballada "Pryszcze"



"Bułgarskie Centrum" - 2004

To bardzo specyficzna pozycja w dyskografii zespołu. "Grabaż" był już po nagraniu pierwszej płyty ze Strachami, pojawiły się więc małe obawy do tego jak będzie wyglądało "Bułgarskie Centrum". Obawy po części się potwierdziły, bo krążek jest zdecydowanie najspokojniejszy z wszystkich nagranych
poprzez zespół. W ostatniej piosence "Grabaż" na końcu śpiewa "Dogra na Brześć, trzymaj się! Cześć", i aczkolwiek nikt trzy lata temu nie brał na poważnie tych słów, dzisiaj doskonale komponują się w sytuacje zespołu. Słuchając tych słów niejednokrotnie zastanawiałem się czy dane mi będzie posłuchać jeszcze nowych utworów...



wspólnie z zawieszeniem działalności Pidżamy tracimy następny zespół, który ożywiał polską scenę muzyczną. W chwili, gdy przewarzająca część polskich kapel na imprezach biletowanych gra dla garstki widzów zespół z Poznania przyciągał na koncerty kilka tys. widzów (rekord imprezy zamkniętej w Poznaniu, ponad 3 tysiące). Mimo, iż urodziny są dopiero za pięć miesięcy już dzisiaj zachęcam wszystkich to uczestnictwa!