czucie zmysł życia co to jest
Definicja: Ludzkość, bez tego zmysłu, dawno aby już wymarła słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Czucie - zmysł życia

Słownik: Ludzkość, bez tego zmysłu, dawno aby już wymarła
Definicja: Wyobraźmy sobie, iż siedzimy przy śniadaniu, czytamy gazetę i trzymamy w dłoni kubek porannej kawy. Jesteśmy zrelaksowani, odprężeni, ponieważ to przecież sobota i robota nas nie goni. To spokój pozorny, to co odbywa się w nas przypomina formułę 1, niesamowicie szybką jazdę i podobnie stresującą! Sensory naszego ciała, z szybkością ponad 300 km/godz. przekazują informację z naszej dłoni poprzez rdzeń kręgowy do mózgu. Błyskawicznie kompletują zgromadzone dane o gładkości powierzchni kubka kawy, o jego temperaturze i sile jaka potrzebna jest do bezpiecznego trzymania gorącej kawy w kubku. Określenie potrzebnej siły do trzymania kubka jest bardzo istotne. Dłoń przekazuje ciężar "obiektu", a mózg przelicza to szybko na potrzebny wysiłek i wymusza na mięśniach odpowiednią pracę. Ruch ręki w stronę gazety, to sygnał od mózgu, który analizując pracę sensorów ruchu błyskawicznie uruchamia odpowiednie mięśnie, a my w rezultacie przewracamy stronę gazety. Zbliżamy powoli kubek do ust, wtem... usta i język meldują o bólu spowodowanym oparzeniem! Właśnie teraz oparzyliśmy się gorącą kawą, pochłonięci bez reszty grzechem czytania prasy przy śniadaniu. Na początku grzeszymy, później się parzymy, mózg przeprowadza niezbędną analizę i wtedy dociera do nas ból. No cóż, bezpieczniejszy byłby na pewno sok pomarańczowy z pierwszego tłoczenia, lecz to dobre dla dzieci. My dorośli potrzebujemy rano solidnego kopa z kofeiny, który ułatwia rozruch i chęć do życia.
To wszystko zawdzięczamy zmysłowi dotyku, najstarszemu i pierwszemu zmysłowi jakiego doświadcza ludzkie ciało. Już w pierwszych 6 tygodniach życia płodu ludzkiego uaktywnia się zmysł czucia i nieprzerwanie towarzyszy nam poprzez całe życie, w dzień, i w nocy. Wbrew pozorom, nie tylko zmysłowi wzroku zawdzięczamy, "wiedzę", gdzie rozpoczyna się nasze ciało i kończy, gdzie są ręce, i nogi. Wiadomości, gdzie wszystko mamy w odpowiednim momencie życia, od czubka włosów po mały palec u nogi, zawdzięczamy w pierwszej kolejności zmysłowi czucia, dotyku. Łatwo o tym się przekonać, zamykając na krótko oczy. Wiemy, iż wszystko jest na swoim miejscu i wiemy gdzie. No, może z jednym wyjątkiem. Dzięki zmysłowej lewitacji i zuchwałej ignorancji ziemskiej grawitacji, atrybut męskiej płci, niejaki membrum virile, dumnie wznosi się "nad poziomy", lecz do tego oczy są całkowicie niepotrzebne, i także wiemy co to znaczy.
70 mlnów sensorów, o niespotykanej w świecie techniki, czułości i wrażliwości, pełni nieprzerwanie wartę poprzez 24 godziny na dobę w czasie naszego życia. W każdej sekundzie mózg jest informowany o pracy sensorów i on określa, czy chodzi o ruch włosa na wietrze, erotyczne pieszczoty, łaskotanie, czy odrzucający, nie do zniesienia przykry dotyk.
Dłonie i twarz posiadają najwięcej wrażliwych sensorów, są także w najwyższym stopniu wrażliwymi strefami naszego ciała.
250 mikroskopijnych komórek przypada na każdy centymetr kwadratowy tych części ciała.W skład tego imperium czucia wchodzą dwa punkty mierzące ciepło, 13 pkt.ów mierzących zimno i 25 pkt.ów odczytujących nacisk. Są tak wrażliwe, iż najmniejsze wibracje są natychmiast odbierane.
Prof. Mandayam Srinivasan z Laboratorium Ruchu przy Massachusetts Institute of Technology(MIT) rozmawiał z pacjentem niewidzącym i niesłyszącym, w sposób, który dla normalnych ludzi jest niemożliwy do przeprowadzenia. Otóż ten pacjent przyłożył dłonie do szyi profesora i dzięki wibracjom strun głosowych i silnie rozwiniętym sensorom swoich dłoni, zrozumiał każde wyraz wypowiedziane poprzez naukowca! Tak Natura potrafi kompensować, u niektórych, utratę istotnych zmysłów, potrzebnych do normalnego funkcjonowania człowieka. Tylko zmysł dotyku jest w stanie zastąpić inne zmysły. W chwili, kiedy zmysł czucia jest uszkodzony albo nie funkcjonuje poprawnie, życie dobiega końca. Zanika kontakt z własnym ciałem i kontakt ze światem zewnętrznym.
Pacjentka, która na w wyniku leczenia antybiotykiem zapalenia nerwów, utraciła zmysł dotyku, wskutek uszkodzenia sensorów czucia, dopiero po otwarciu oczu wie, iż istnieje! Nie jest w stanie używać z dobrodziejstw tarcia i czucia. Choroba opanowała na początku jej nogi, ręce a na koniec głowę.
Nie może chodzić, siedzieć. Nie czuje nawet, iż leży! Nie może opanować mimiki twarzy a niekontrolowane grymasy ust nie są w stanie wyartykułować żadnego dźwięku. Lekarze się obawiają, iż mięśnie, ułatwiające oddychanie, odmówią posłuszeństwa i w rezultacie doprowadzą do śmierci pacjentki. Leży już tak 8 lat przykuta do łóżka i tylko oczami jest w stanie ocenić własne istnienie. Nieznaczne ruchy ciała steruje oczami, bo te, jako jedyne połączone są jeszcze z mózgiem. Po zamknięciu oczu, ciało nieruchomieje.
Pacjent, brytyjskiego naukowca, Oliver'a Sacks'a, posiada czynne sensory czucia, lecz uszkodzone w ten sposób, iż przesyłają fałszywe wiadomości do mózgu. Otóż człowiek ten, kiedy stoi, odchyla się 20 stopni od pionu, gdyż zmysł równowagi w uchu środkowym fałszuje sygnały informacyjne o pozycji ciała. Dopiero przed lustrem może skorygować poprawną postawę ciała. poprawnie działający zmysł czucia, zmysł wzroku i organ równowagi ciała, uruchamia mięśnie, i ścięgna w normalnym poruszaniu się człowieka.
Nadwrażliwość zmysłu czucia także prowadzi do zdumiewających odkryć. Tenisista, Fred Aryee, gra w tenisa lewą ręką, gdyż prawą ma od łokcia amputowaną. w czasie uderzania lewą ręką podnosi prawy kikut ramienia do góry i jego mózg odbiera to jak podniesienie ręki, której przecież nie ma! Złudzenie jest tak nieprawdopodobne, iż oczami musi potwierdzać brak ręki od łokcia.
Pacjent po amputacji obu rąk do ramion, w czasie biegu, ma wrażenie, iż porusza rękami w sposób podobny do tego jak czynią to ludzie posiadający ramiona. Zdumiewające jest także u tego pacjenta, jak normalny ruch nosem, który wykonujemy palcami dłoni a któremu towarzyszy niecierpliwy grymas twarzy, odbierany jest u niego w mózgu, jako uścisk dłoni!

Bez dotykania, noworodki do jednego roku życia nie są w stanie przeżyć i umierają.
Znany z okrutnych eksperymentów, średniowieczny Cesarz Niemiec i Królestwa Sycylii, Fryderyk II(1194-1925), zapragnął poznać "prastary język ludzkości" i poddał próbie siedem noworodków, którymi bez porozumienia się dźwiękiem i dotykiem opiekowały się specjalne mamki. Eksperyment miał udowodnić, iż istnieje język, którym dzieci samoczynnie przemówią(!).Po trzech miesiącach wszystkie dzieci zmarły.

Na specjalnym oddziale wcześniaków w Jacson Memorial Hospital w Miami, "ogromne" ręce lekarzy, minimum 5 razy na dzień, poprzez kilka min., dotykają maleństwa w inkubatorach. Stwierdzono ponad wszelaką wątpliwość, iż dotykane dzieci przybierają na wadze o 50% więcej od tych nie dotykanych! Pomimo, iż karmione są wszystkie jednakowo! Oprócz tego płaczą mniej i śpią o sporo dłużej od wcześniaków pozbawionych lekarskich pieszczot dłońmi.
Dotyk, to najważniejszy ze zmysłów, z czego najczęściej nie zdajemy sobie sprawy. Czucie i odbiór wrażeń dzięki tego zmysłu, przewyższa działanie niejednego medykamentu. Dostarcza człowiekowi największej wiedzy o życiu, krok po kroku. Rozwija komórki mózgowe, a przy tym i naszą inteligencję.
Stanowi również bazę niesamowitych doznań naszego ciała, zamkniętą i zarejestrowaną w świadomości, która ustala nasz byt i naszą indywidualność.