irlandia warto zobaczyć co to jest
Definicja: buntowniczym hrabstwem . Cork, stolica hrabstwa, jest drugim co do wielkości miastem.

Czy przydatne?

Co znaczy Irlandia: co warto zobaczyć w hrabstwie Cork

Słownik: Hrabstwo Cork to jest największe hrabstwo spośród obecnych hrabstw Irlandii. Połozone jest na południowym zachodzie Wyspy i regularnie nazywane "buntowniczym hrabstwem". Cork, stolica hrabstwa, jest drugim co do wielkości miastem Republiki Irlandii.
Definicja: Bantry: miasto nad zatoką
Bantry - jest miastem w hrabstwie Cork, położone nad zatoką Bantry. Wg. danych z 2006 r. mieszka tutaj około 3300 osób. Oprócz turystyki najważniejszą gałęzią gospodarki Bantry jest rybołówstwo - znajduje się tutaj port rybacki. Z racji na położenie, to właśnie tutaj regularnie miały miejsce historyczne desanty wojskowe. Bantry słynie w pierwszej kolejności z Bantry House - pierwszej w Irlandii prywatnej posiadłości otwartej dla zwiedzających, w której zgromadzono wspaniałe wyposażenie. Następna atrakcja to wczesnochrześcijański kamienny słup Kilnaruane znajdujący się tuż za miastem. Zniszczone rzeźbienia przedstawiają czterech wiosłujących mężczyzn, apostoła i krzyż. W centrum Bantry znajduje się Wolfe Tone Square z pomnikiem swojego patrona: Theobald Wolfe Tone (20 czerwca 1763 – 19 listopada 1798) był irlandzkim bohaterem narodowym, przywódca stworzenia w 1798. Na tym samym placu znajduje się również ciekawy pomnik św. Brendana, pochodzącego z Irlandii i żyjącego na przełomie V/VI w. zwanego "podróżnikiem" ze względu wypraw jakie odbył. Każdego roku w Bantry w drugi weekend maja dzieje się "festiwal małż", a najpierw czerwca prestiżowy West Cork Chamber Music Festival (Festiwal Muzyki Kameralnej Zachodniego Cork).

Barryscourt Castle
W Carrigtwohill, miejscowości leżącej nieopodal Cork, znajduje się malowniczy, XVI wieczny zamek Barryscourt Castle. Zamek rozpoczęto budować w XV wieku, kompletnie ukończono już w wieku kolejnym. Niemniej należy dodać, ze przedtem, już od VII w. istniały w tym miejscu umocnienia obronne. Zamek został zbudowany w stylu typowym dla irlandzkich XVI wiecznych niewielkich zamków: składał się z głównego domu -baszty wspólnie z przylegającymi budowlami. Jak sama nazwa wskazuje, zamek był własnością i siedzibą rodziny Barrys, która jednak opuściła go już w drugiej dekadzie XVII wieku, z kolei od początku wieku XVIII zamek był praktycznie już więcej nie zamieszkany. Nie oszczędziły go wojenne zawieruchy - zamek był kilkakrotnie szturmowany, czego widoczne ślady są do dnia dzisiejszego.Zwiedzanie dzieje się wyłącznie z przewodnikiem. Dostępne dla turystów pomieszczenia zamkowe wyposażono w sprzęty jakich używano aby wXVI wieku. Dodatkową atrakcją jest przy zamkowy ogród ;-) Miejsce jest godne odwiedzenia, choćby z tego względu, ze to jest zamek znacząco lepiej zachowany od legendarnego zamku w Blarney, a jest położony w praktycznie takiej samej odległości od Cork, jak ww.

Blarney
Blarney to wieś leżąca 8 km na północ od miasta Cork słynna na całym świecie z cudownego kamienia Blarney, który znajduje się na tamtejszym zamku. Kto ucałuje tenże kamień, zdobywa łatwość wypowiedzi i dar konwersacji. Kamień znajduje się na wieży zamkowej i jest on kamieniem węgielnym na którym widnieje następujący napis: "Cormac MacCarthy fortis me fieri fecit AD 1446". Własną światową sławę zamek i kamień zyskały dzięki pieśni pt.: "Zagajniki Blarney", napisanej ok. 1798 roku. Wyraz "blarney" znalazło się w potocznym języku angielskim i oznacza tyle co "piękne słówka" lub "kadzenie komuś". Latem zamek jest oblegany poprzez turystów z różnych stron świata. Tłumy stoją w kolejce by pocałować cudny kamień ;-)

Cape Clear - ostanie zamieszkałe miejsce w Irlandii
Cape Clear - to niewielka wyspa w hrabstwie Cork położona na Oceanie Atlantyckim. Równocześnie to jest najdalej na południe wysunięta zamieszkana część Irlandii: dalej leży jedynie nie zamieszkała skała Fastnet. Cape Clear ma około 5 km długości i 2,5 km szerokości. Mieszka tam aktualnie około 120 osób.

O wyspie po raz pierwszy wspomina Book of Armagh, księga z początku IX w., która zmienia ja jako "wyspę kleryków". Jednak wyspa jest zamieszkana już od około 5 tys. lat, o czym świadczą archeologiczne odkrycia, między innymi z celtyckimi motywami. Z racji na własne położenie, do czasu instalacji w 1866 pierwszego podoceanicznego kabla telegraficznego, wyspa była pierwszym miejscem w Europie odbierającym informacje z wielu okrętów z USA. Jeszcze w roku 1830 wyspę zamieszkiwało dziesięć razy więcej osób niż aktualnie. Liczbę ludności zdziesiątkowała klęska głodu i ogólne fatalne warunki ekonomiczne. Pełny dostęp do elektryczności, po poprzednich nieudanych próbach z elektrownią wiatrową, zapewniono mieszkańcom zaledwie 10 lat temu, w 1997 r.: prąd na wyspę płynie z lądu podmorskim kablem. Transport i zaopatrzenie zapewnia płynący raz na dzień prom z Baltimore, w okresie letnim częstotliwość jego kursowania powiększa się czterokrotnie, do czego dochodzi jeszcze sezonowe połączenie z Schull, z którego ja sam skorzystałem, by otrzymać się na Cape Clear ;-)

Clonakilty: Guliwer w Krainie Liliputów ;-)
Clonakilty - tradycyjne, malownicze irlandzkie miasteczko, w pobliżu którego znajdują się liczne plaże, zatoczki i porty - jest położone blisko popularnych miejscowości nadmorskich Inchadoney i Owenhincha. Sporo pubów, restauracji i ciekawa architektura. Miasto znane jest również z produkcji serów, miejscowy specjał to "black pudding". W małym XIX wiecznym kościółku mieści się dzisiaj urząd pocztowy. Na starej stacji kolejowej na wschodnim krańcu miasteczka mieści się West Cork Schemat Railway Village a więc makiety w skali 1:24 miast Bandon, Kinsale i Clonakilty z lat 40. Zwiedzając te "mini miasteczka" można chwilami czuć się tak, jak musiał się czuć Guliwer w Krainie Liliputów ;-) "Miasteczko modeli" zostało oficjalnie otwarte w 1994 r. poprzez Mary Robinson, pierwsza kobieta, która objęła urząd prezydenta Irlandii. Jedna z dodatkowych oferowanych tam atrakcji, z której również skorzystałem - jest sposobność przejażdżki po Clonakilty, hm, małym pociągiem ;-) w trakcie której możemy posłuchać o historii tego miasteczka.

W Clonakilty znajduje się między innymi pomnik - urodzonego w okolicznej wsi Woodfield - Michael'a Collinsa. Za Wikipedią: "Michael Collins, irl. Mícheál Eoin Ó Coileáin (ur. 16 października 1890 w pobliżu Clonakilty, hrabstwo Corcaigh, zamordowany 22 sierpnia 1922 w Béal na mBláth w hrabstwie Corcaigh) – irlandzki przywódca rewolucyjny, uczestnik stworzenia Wielkanocnego w kwietniu 1916 roku, krwawo stłumionego poprzez Brytyjczyków, internowany w brytyjskim obozie koncentracyjnym dla więźniów irlandzkich na ternie Walii. Minister finansów Wolnego Państwa Irlandzkiego, założyciel i faktyczny przywódca IRA (jako szef jej wywiadu), twórca zasad wojny partyzanckiej, która zmusiła Anglików do zawarcia rozejmu (po raz pierwszy w siedemsetletniej historii okupacji Irlandii). Członek delegacji irlandzkiej w czasie anglo-irlandzkich negocjacji pokojowych w 1921 (Traktat), od 1922 szef rządu tymczasowego i głównodowodzący armii irlandzkiej. Zginął 22 sierpnia 1922 roku w czasie irlandzkiej wojny domowej, w zasadzce przygotowanej poprzez odłam IRA przeciwny Traktatowi i proponowanemu w nim podziałowi Irlandii."

Cobh - ostatni port Titanica
Cobh, niewielkie miasteczko leżące nieopodal Cork. to istotny port, z których emigrowały do Ameryki tysiące Irlandczyków. Szacuje się, iż stąd powiodło się w poszukiwaniu lepszego życia za oceanem ok. 4 mlnów Irlandczyków w XIX w.

Z tym portem wiążą się również losy takich znanych statków jak Titanic, który właśnie tutaj zawinął po raz ostatni przed własną tragiczną podróżą poprzez Atlantyk, to właśnie tutaj wsiedli ostatni pasażerowie. Nieopodal Cobh został storpedowany w momencie I wojny światowej statek pasażerski Lusitania, który stał się symbolem okrucieństwa wojny na morzu. W Cobh znajduje się również... Biblijny Ogród :-)
Ogród został oficjalnie otwarty w 1995 roku. Rosną w nim drzewa, rośliny i kwiaty których nazwy występują w Biblii. Z ciekawostek: ogród został zaprojektowany w kształcie... Jerozolimy. Biblijny Ogród w Cobh to wymarzone miejsce do spaceru czy - niekoniecznie religijnych - rozmyślań :-) Ta oaza zieleni w miejskiej dżungli znajduje się nieopodal katedry St Colman's Cathedral, wzniesionej z granitu w latach 1868-1915. to jest dobrze utrzymany park z biblijno - ewangelicznymi motywami, z których kulminacyjnym jest oczywiście... grób Jezusa.

Crosshaven
Crosshaven jest spokojnym i malowniczym portowym miasteczkiem lezącym w miejscu gdzie Owenabue River wpada do Morza Celtyckiego. Mieści się tutaj między innymi najstarszy na świecie klub jachtowy (The Royal Cork Yacht Club) założony w 1720 r. Warto tez obejrzeć Crosshaven House - majestatyczny budynek z 1769 r., który przed 200 laty był głównym punktem orientacyjnym w Crosshaven. Równie warty obejrzenia jest między innymi pochodzący z 1869 r. St Brigid's Church (kościół św. Brygidy). W ogóle Crosshaven jest wymarzonym miejscem dla spacerowiczów, którzy mogą poruszać się między innymi po specjalnie wydzielonych szlakach dla turystów.

Fota Wildlife Park
Jedna z atrakcji położonych niedaleko Cork jest Fota Wildlife Park (www.fotawildlife.ie). to jest swego rodzaju ogród zoologiczny, jednakże dość wyjątkowy: znajdujące się w nim zwierzęta żyją niemal tak - jak na wolności.
Pamiętam jakie dość przygnębiające wrażenie zrobiła na mnie wycieczka do zoo w Krakowie: widać było, ze zwierzęta trzymane tam w klatkach, wystawione na "widok publiczny" - nie należały do najszczęśliwszych...
W "Focie" - jest inaczej. Zgromadzono tutaj dużo gatunków, którym zapewniono warunki b. zbliżone do tych które miałyby na wolności. I tak na przykład małp nie trzyma się w klatkach - lecz zrobiono dla nich specjalne wysepki, z drzewami, krzewami, itp, gdzie od zwiedzających oddziela je płytka fosa. Część zwierzat, jak na przykład kangury, lamy, pawie, itp - spaceruje sobie zupełnie swobodnie wśród zwiedzających (jednak pracownicy Foty czuwają, by turyści za bardzo "nie spoufalali" się z nimi ;-) Większe zwierzęta, jak zebry czy żyrafy - znajdują się co prawda za niewielkim ogrodzeniem, jednak maja na tyle dużo przestrzeni, ze nie to jest dla nich uciążliwe.

Gougane Barra: u źródeł rzeki Lee
Leżące w County Cork w prowincji Munster głębokie jezioro Gougane Barra daje początek rzece Lee. Na jeziornej wysepce znajduje się niewielka kamienna kaplica, St Finbar's Oratory, połączona z lądem groblą.
Wg przekazów, to właśnie tutaj w VI w. sw. Finbar modlił się i mieszkał, zanim założył osadę monastyczna na miejscu dzisiejszego Cork. Jednak obecna budowla, chociaż jest wierna kopia, pochodzi z XX w. Nieco starsze są ruiny zabudowań kościelnych, pochodzących z około 1700 r. Niemniej, St Finbar's Oratory jest bardzo popularnym miejscem ślubów irlandzkich par ;-) W pobliżu znajduje się Forest Park, który zaczął byc zalesiany w 1938 roku. Jak dla mnie, zobaczenie go było dużym przeżyciem - był to pierwszy "las" jaki widziałem w momencie mojego 3 letniego pobytu w Irlandii :-)

Kinsale: ocean, muzea i fort :-)
Kinsale - to położone niedaleko Cork malownicze miasteczko, okrzyknięte "irlandzka stolica smakoszy" :-)
Zwiedzanie warto rozpocząć od Kinsale Regional Museum, mieszczego się w pochodzącym z XVII w. budynku Old Courthouse. Możemy tam obejrzeć między innymi pamiątki z "Lusitanii" - storpedowanej w 1915 r. poprzez niemiecki okręt podwodny. Zatonięcie Lusitanii pociągnęło za sobą śmierć 1198 pasażerów. Ocalały 764 osoby. Ta największa od czasu Titanica katastrofa, odegrała istotną rolę we włączeniu się USA do I wojny światowej." Oprócz pamiątek z "Lusitanii", w Kinsale Regional Museum możemy obejrzeć sporo innych elementów związanych z codziennym życiem dawnych mieszkańców Kinsale... Następną turystyczną atrakcją jest pochodzący z XVI w. Desmond Castle, w którym aktualnie znajduje się muzeum wina. W wieku XVII - mieściło się tutaj znane wiezienie... Jednak największa atrakcja jest chyba Charles Fort. to jest powstała w 1677 r. zbudowana w kształcie gwiazdy budowla obronna, zajmująca 3,5 ha. Z racji na nietrafione ulokowanie - nie miała większego znaczenia militarnego. Do 1921 r. w forcie szkolono rekrutów, do czasu, gdy spaliła go IRA.

Midleton - miasto z idealna irlandzka whisky :-)
W Midleton, miasteczku - leżącym nieopodal Cork - działa największa w Irlandii destylarnia whisky. Nie popełniłem tutaj literówki - Irlandczycy bardzo zwracają uwagę na to, by odróżnić ich whisky - od na przykład szkockiej whiskey ;-)

W 1966 r. zbudowano w Midleton nowy kompleks fabryczny, a działająca od 1833 r. Old Midleton Distillery przekształcono w muzem. Zwiedzanie rozpoczynamy od krótkiej wizyty... w kinie :-) Na sporym ekranie oglądamy krotki video o historii irlandzkiej whisky na tle światowych wydarzeń Następnie udajemy się za przewodniczka, która objaśnia mechanizm destylowania irlandzkiej whisky, z naciskiem akcentując różnice przy wytwarzaniu irlandzkiej whisky - a szkockiej whiskey ( między innymi to, ze suszony słód nie ma bezpośredniego kontaktu z dymem, dzięki czemu irlandzka whisky w odróżnieniu do swojej szkockiej konkurentki jest pozbawiona dymno - torfowego aromatu, i 3-krotna destylacja - w porównaniu do 2-krotnej destylacji "szkockiej". Nie trzeba chyba dodawać, ze przewodniczka podkreślała, ze irlandzka whisky jest prawdopodobnie ;-) idealna na świecie (zachęcając nas równocześnie do dokonania zakupu tegoż trunku w sklepiku znajdującym się na terenie tegoż muzeum :-) lecz przedtem, zwiedzając fabryczny kompleks możemy podziwiać ( między innymi oryginalne, wciąż działające kolo wodne, zabytkowe już samochody którymi rozwożono gotowe produkty, itd, i tym podobne Po zwiedzaniu - udajemy się do "muzealnego" pubu, gdzie możemy nareszcie sami skosztować oryginalna irlandzka whisky Jameson (degustacja jest wliczona w cenę biletu :-)

Schull: port u stop gory
Leżące u stop góry Mount Gabriel miasteczko Schull w hrabstwie Cork, jest mekką artystów - i turystów. Znajduje się tam również malowniczy port z którego można wypłynąć na jedna z pobliskich wysepek. Przy głównej ulicy ulokowało się dużo butików z dziełami artystów Tu jest również planetarium. Co roku w Schull dzieje się Art Festiwal. Miasteczko uchodzi za najpiękniejsze w południowej części hrabstwa Cork.

Youghal
Youghal jest jednym z piękniejszych irlandzkich miasteczek. Leży precyzyjnie na granicy hrabstwa Cork i Waterford, tuz nad Morzem Celtyckim. Od średniowiecza aż do XVII w. był tu jeden z najważniejszych portów w Irlandii. Mimo późniejszego upadku, w nadmorskim Youghal do dzisiaj widać ślady dawnej świetności. Z zabytków znajdujących się w Youghal w najwyższym stopniu godna uwagi jest, wg mnie, Collegiate Church of Mary's (kolegiata NMP), pochodząca z XIII wieku - i - jako jeden z niewielu tak wiekowych kościołów w Irlandii - wciąż otwarta dla wiernych. Nieopodal kolegiaty wznosi się zamek Tynte'a, XV wieczna ufortyfikowana rezydencja. Spacerując po Youghal warto tez zwrócic uwagę na pochodzący z 1710 r. Red House (Czerwony Dom), no i będącą wizytówką Youghal stojącą na głównej ulicy wieże zegarowa. Wieża została wybudowana w 1771 r., była używana jako wiezienie, a później - jako muzeum. aktualnie jest, niestety, zamknięta. Jednak tym, co w najwyższym stopniu przyciąga turystów do Youghal, to... fantastyczna plaża. Mamy do wyboru zarówno usianą kolorowymi muszelkami plażę piaszczystą, jak i kamienistą :-)

Podsumowując: hrabstwo Cork to prawdziwa perła w koronie inych irlandzkich hrabstw ;-)