wpływ, mediów, elektronicznych, jednostkę

Definicja: naszą codziennością słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy WPŁYW MEDIÓW ELEKTRONICZNYCH NA JEDNOSTKĘ I SPOŁECZEŃSTWO

Słownik: Konwergencja staje się faktem, niezależnie od tego co chcielibyśmy na ten temat powiedzieć nowy sposób podejścia do mediów z dnia dziennie staje się naszą codziennością.
Definicja:

Konwergencja i YouTube


Głównymi technologiami, które zdają się być powodem konwergencji są Internet i telefony komórkowe, jednak jest ona jedynie wypadkową wielu czynników, czy raczej sposobem działania współczesnego konsumenta. „Konwergencja reprezentuje raczej zmianę kulturową, polegającą na zachęcaniu konsumentów do wyszukiwania nowych informacji i tworzenia połączeń między treściami rozproszonymi w różnych środkach przekazu.” ( H. Jenkins, 2006 )
Aktywny odbiorca mediów jest dziś zarazem ich wytwórcą, popularność serwisów polegających się na pośrednictwie w zamianie treści (YouTube, Wikipedia) między użytkownikami jest tutaj tego najwspanialszym dowodem. Ciekawym zjawiskiem jest również chęć ominięcia poprzez odbiorcę instytucjonalnych ram dotychczasowych nadawców i próba samodzielnego wytwarzania treści i jej zamiany.

Potrzeba przetwarzania informacji znajduje ujście w sieci w prawdziwie (po)nowoczesnym wydaniu. Po erze spektakularnej dramatyzacji dokonywanej poprzez starego typu środki masowego przekazu nadchodzi czas zachwytu nad autentyczną banalnością, problemy innych lokalności przestają się dla nas liczyć, a sfera prywatna czy nawet intymna, przenosi się w globalną sieć cyberprzestrzeni, by tam spokojnie egzystować wśród podobnych, zindywidualizowanych banałów. Z drugiej strony ten kult banału może być jakiegoś rodzaju reakcją na „niesamowite” zagrożenia ogłaszane co jakiś czas w starego typu mediach, które przecież w ogóle nie przestały istnieć, raczej powiększył się stopień socjalnej mediatyzacji i oprócz nich jesteśmy zniewoleni teraz poprzez nowego typu reprezentacje. Z tego punktu widzenia zachwyt banalnością może być całkiem „naturalnym” biegunem na tym samym kontinuum wartości, na którego przeciwległym końcu leży stan ciągłego zagrożenia (Por. J. Baudrillard, 2006:22). W pewnym sensie jest on jego rezultatem, czy rodzajem wentyla. by móc dalej utrzymywać się w punkcie całkowitej bierności, ograniczając własne jestestwo do napędzania machiny konsumpcji, potrzebna jest także jakaś przestrzeń wolna, odskocznia, na której nota bene także coś można zarobić. W tym momencie rola aktywnego podmiotu sprowadza się w zasadzie do aktywnej pasywności, czy raczej pasywności dającej jednostce świadomość aktywności, czego dowodem może być poziom większości prezentowanych na YouTube videoów. „Serwis utrudnia również swobodny obieg utworów przez publikację videoów w formatach utrudniających dalsze przetwarzanie videoów. Prof. Lawrence Lessig (Lessig, 2005) podaje więc YouTube jako przykład serwisu opartego na “fałszywym dzieleniu się” – gdyż ostatecznie kontrola nad treścią pozostaje w rękach twórców serwisu, zamiast znaleźć się w rękach twórców treści – w szczególności mechanizm utrudnia skopiowanie plików wideo do własnego komputera.” (red. E. Bendyk, 2007:40)
Oczywiście to jest dość czarna wizja rzeczywistości, a aktywny odbiorca może tworzyć treści o różnej wartości, nie koniecznie banalne, nowe media stwarzają mu przecież potencjalną sposobność nieograniczonego odbioru, w zasadzie wszystko zależy od kreatywności i chęci podmiotu.

Koło znaczeń i trajektoria tożsamości
Charakterystycznym zjawiskiem jest również dwukierunkowy ruch wzajemnie się napędzających, sprzecznych ze sobą tendencji. Z jednej strony mamy tutaj znamienne łączenie się medialnych nadawców w coraz to większe wielopoziomowe struktury medialnego koncernu, a z drugiej konsumentów, którzy zaczynają manipulować wytworzonymi poprzez nie treściami, tworzyć swoje znaczenia i treści umiejscawiając je zarazem w wielu kontekstach. Znaczenie rozpoczyna krążyć od odbiorcy do odbiorcy nieustannie się transformując, przestaje być domykane i na stałe określone poprzez jednokierunkowego nadawcę. To co kiedyś zachodziło tylko i wyłącznie w głowie biernego konsumenta (interpretacja przekazu), który ewentualnie mógł się tym tylko podzielić z paroma znajomymi albo rodziną, teraz za pośrednictwem sieci zachodzi na forum całego niemalże świata. Znaczenie traci stały pkt. odniesienia, a raczej zostaje diametralnie przyspieszona prędkość i wielość jego definiowania. Koncerny medialne łącząc się w coraz to większe konglomeraty próbują zachować władzę w upowszechnianiu i uniwersalizacji znaczenia, jednak to jest „musztarda po obiedzie”, bo technologia swobodnej zamiany treści z dnia dziennie staje się coraz bardziej rozpowszechniona.

W stechnicyzowanej rzeczywistości wszystko rozpoczyna się relatywizować, jednostka staje się tutaj zindywidualizowana, to ona rozpoczyna decydować o treściach, czy definiować znaki. Interpretacja wydarzeń wyławianych z pośród strumienia wymieszanych ze sobą komunikatów staje się coraz częściej kwestią przypadku, niezależnym od niczego zdarzeniem. Zbiorowe rytuały, które dawniej ustanawiały miejsce jednostki w społeczeństwie, rozpływają się teraz w oceanie znaczeń , po którym każdy serfuje na swój własny sposób, starając się sterować projektem swojego życia. Wpływ mediów na kształtowanie się tożsamości staje się coraz bardziej intensywny za sprawą ich coraz silniejszego uczestnictwa w życiu społecznym. „Tożsamość stanowi trajektorię, której spójność jest uwarunkowana poprzez refleksyjne odwołanie do szerszego środowiska społecznego. Sprzężone z refleksyjnością dążenie do przejmowania kontroli pcha jednostkę w wir zewnętrznych wydarzeń z siłą nie mającą sobie równej w przeszłości. Tym samym systemy wykorzeniające docierają do sedna tożsamości, lecz nie „opróżniają” jej tak zwyczajnie, pozbawiając poprzednich pkt.ów oparcia. Pozwalają raczej (zasadniczo) znacząco skuteczniej, niż było to możliwe wcześniej, zapanować nad relacjami i sytuacjami społecznymi, które jednostka refleksyjnie włącza w mechanizm kształtowania własnej tożsamości”. (A. Giddens, 2001:204)

Podziały cyfrowe i kulturowa hegemonia
Społeczność sieciowa (M. Castells, 2003) reprodukuje niestety wszystkie wcześniejsze podziały socjalne, równocześnie je kanalizując. Internet stał się środkiem, za sprawą którego wszelkiego typu powiązania zyskały na intensywności bez jakichś wpływów na jakość, czy dobro socjalne. Symptomatycznym zdaje się również nowa, zarysowana poprzez nowe media, linia podziału - podziały cyfrowe. Dostęp do nowych technologii wydaje się powielać podziały klasowe, a również na szerszą, globalną skalę wpływać na stratyfikację socjalną. „Podział na tych, którzy mają i nie mają Internetu, dodaje nowy podstawowy rozłam do istniejących nierówności socjalnych powiększający rozdźwięk pomiędzy obietnicami ery informacji, a szarą rzeczywistością, na którą skazanych jest wielu ludzi na całym świecie.[...]Czy z pewnością ludzie i państwa są poza nawiasem, gdyż nie mają dostępu do sieci opartych na Internecie, czy także właśnie włączenie do sieci uzależnia ich od gospodarek i kultur, w których mają niewielkie szanse znalezienia własnej ścieżki prowadzącej do materialnego dobrobytu i tożsamości kulturowej?”(M. Castells, 2003:275)
Nowe technologie, będące produktem zachodniego świata, można aby także interpretować jako będące pewnego rodzaju odbiciem tej właśnie rzeczywistości, nie koniecznie dobrze działającym w obrębie innego mechanizmu kulturowego. „Ludzkie spostrzeganie dzięki zmysłów – medium, w jakim się ono dokonuje – jest uwarunkowane nie tylko poprzez naturę, ale również poprzez historię.” (W. Benjamin, 1975:208) Jednakże wpływ ogromnych koncertów i globalnej polityki nie pozostawia innym wyboru – muszą przyjąć zachodni sposób postępowania i zachodnie środki wyrazu. Oczywiście odbiorcy nie są w tym wypadku kompletnie bierni i za ich pomocą mogą tworzyć swoje, regularnie opozycyjne treści, używając nowych narzędzi na swój sposób, jednak sam fakt posługiwania się cudzym, będącym produktem innej kultury narzędziem, może wpływać na jakość kreowanej treści. Oprócz tego największym problemem zdaje się być fakt, że narzucany poprzez zachód porządek, czy kierunek technologiczny stanowi dla wielu barierę na płaszczyźnie ekonomicznej. Możliwości twórczej ekspresji czy manipulacji znaczeniem są dostępne jedynie ludziom zapoznanym i wychowanym wśród nowych mediów, cała reszta jest skazana na pogoń za nimi. W tym momencie kultura konwergencji staje się kulturą hermetyczną, reprodukującą podziały socjalne na poziomie globalnym zarówno w stosunkach między poszczególnymi krajami, jak i między różnymi obywatelami jednego państwa przynależącymi do różnych warstw socjalnych. Wolna kultura jest zamknięta wewnątrz globalnego aparatu biznesowych struktur. Co z tego, iż będzie istnieć sposobność ściągnięcia za darmo z sieci filmu, piosenki czy książki skoro mnóstwo osób nie będzie miało sprzętu czy łącza tak aby to zrobić. To daje sposobność tym którzy z nowych mediów już korzystają, pogłębiając zarazem różnicę pomiędzy nimi, a całą resztą.
Nowe medium zawsze z czasem wchodzi w interakcję z istniejącą strukturą socjalną i rozpoczyna reprodukować istniejące tam podziały, problem w tym, iż w tym przypadku sposobność aktywnego udziału mają tylko osoby o określonym statusie finansowym i kompetencjach kulturowych.

Media elektroniczne w ważny sposób wpływają na transformacje kultury na obszarze całego świata, reprodukując istniejący mechanizm zarazem tworzą nowy układ, czy wzór stosunku socjalnych. Współczesne społeczeństwo jest na wskroś przesiąknięte różnego typu medialnymi reprezentacjami, które dają dzisiejszemu odbiorcy szerokie spektrum obiektywizacji rzeczywistości. Ucieczka przed tym systemem nie jest już możliwa, bo struktura mediów nie jest w żaden sposób centralnie sterowana, raczej tworzy ona samoistny kombinezon okrywający całość społecznego ciała w różnym stopniu gęstości.






BIBLIOGRAFIA

Baudrillard, J., „Społeczeństwo konsumpcyjne, jego mity i struktury”, Warszawa, 2006
Bendyk, E., red., „Kultura 2.0 Wyzwania cyfrowej przyszłości”, Warszawa 2007
Benjamin, W., Dzieło sztuki w dobie reprodukcji technicznej, [w:] tenże, „Twórca jako
wytwórca”, Poznań 1975
Castells, M., „Galaktyka Internetu: Refleksje nad Internetem, biznesem i społeczeństwem”,
Poznań 2003
Giddens, A., „Nowoczesność i Tożsamość. „Ja” i Społeczeństwo w Epoce Późnej
Nowoczesności”, Warszawa 2001
Jenkins, H., „Kultura konwergencji”, Warszawa 2006
Lessig, L., „Wolna kultura”, Warszawa 2005