musz liczyć łzami prostu co to jest
Definicja: Magiczne słwo przyjaciel regularnie po niewielu latach jest ujmowane w cudzysłów słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Musisz liczyć się ze łzami... po prostu.

Słownik: Życie jest bolesne. Nie jesteś stary, nawet dojrzały, nie masz dużego doświadczenia. A już wiesz – największy ból człowiekowi sprawia drugi człowiek. Magiczne słwo przyjaciel regularnie po niewielu latach jest ujmowane w cudzysłów.
Definicja:

Od samego początku masz kogoś przy sobie.



Kumpel z piaskownicy. Z osiedla. Może nawet starszy od Ciebie o kilka lat- to nie problem. Spotykasz się z nim prawie każdego dnia „przed i po obiedzie”. Gracie w palanta. Bawicie się w dni strachu, gdy opowiadacie sobie przerażające historie z duchami. Gdy masz jakiś problem z denerwującym kolegą z bloku, możesz o tym porozmawiać – a nuż Twój przyjaciel, ponieważ przecież tak go nazywasz, także nie przepada za Twym „wrogiem”. Ponarzekacie wspólnie. Świat jest taki oczywisty – biały, czarny.


Kolega dorasta. Stwarza się granica wieku nie do pokonania. On już jest pełnoletni, Ty dla niego jak nastoletnie dziecko. Już się wspólnie nie bawicie. Nie rozmawiacie. Mówisz mu „Cześć”.


Nie odpowiada Ci.


Jesteś w szkole. Poznajesz mała okularnicę. Dziwisz się, dlaczego wszyscy się z niej śmieją, przecież jest całkiem interesująca. I także lubi czytać! Aczkolwiek przewarzająca część osób z Twej „zerówki” nawet nie umie składać literek. Zaprzyjaźniacie się. Później siedzicie już wspólnie w ławce. Sekrety powierzacie tylko sobie. Dzielicie się swymi opiniami. Ludzie mówią o Was papużki. Nierozłączki. Całą podstawówkę trwa sielanka. Jak miło jest mieć przyjaciółkę.



Dziewczyna nudzi się Tobą. Rozpoczyna szukać nowych znajomych i… ich znajduje. Zastanawiasz się, czy zapytać ją, o co chodzi. Po lekcjach widzisz, iż idzie do domu z nowym towarzystwem.


Po policzku spływa jedna łza.

Wakacje... Wyjeżdżasz na kolonie. Poznajesz chłopaka nieco od Ciebie starszego. Świetnie się ze sobą dogadujecie. Przekomarzacie się czasem. Żartujecie. Po urlopie, gdy już oboje jesteście w domach, on znajduje Cię na GG. Pisze. Zawieracie coraz bliższą znajomość. Mówicie sobie wiele. Co więcej, zawsze pamięta o Twoich urodzinach.


Kumpel idzie do liceum. Poznaje nowych ludzi. Zbliża się jego święto. Wysyłasz mu życzenia. Nie odpowiada. Zauważasz go w mieście, uśmiechasz się.


Nie rozpoznał Cię?



Nigdy jej nie lubiłaś. Była przemądrzała, niebrzydka i pewna siebie. Ma własną pasję. Tańczy. Ćwiczy wciąż. Ma tylu ciekawych znajomych. Fascynujesz się nią. Zauważa Cię. Zaczynacie rozmawiać. Ona mówi wciąż. Z samych rozmów znasz już wszystkich jej kolegów. Tak sporo Ci o sobie mówi. Nie zna Cię w ogóle, jednak Ty pragniesz nazywać ją własną przyjaciółką.


wymienia szkołę po wakacjach. Wyjedzie do wielkiego miasta. Masz jeszcze czas, aby z nią przebywać, chcesz tego. Piszesz informacja, gdy tylko wraca do domu z obozu tanecznego. Nie ma czasu. Odpowiada Ci: lecz… jutro się widzimy. Nie spotykacie się kolejnego dnia. Ani później. Nie robisz wyrzutów. Musiała ćwiczyć. Taniec to jej miłość.



Widocznie jedyna.



Z każdą z tych osób coś Ci się kojarzy.


Wracasz do domu – mijasz dom kumpla z sąsiedztwa.


Patrzysz na biblioteczkę – podręcznik od przyjaciółki z podstawówki.


Włączasz gadu-gadu. Jego słoneczko czasem jest żółte, aczkolwiek już nie świeci dla Ciebie.


Włączasz starą płytę. To nasza piosenka.


Przypominasz sobie Małego Księcia. Lis o tym wszystkim dawno wiedział. Kiedy się kogoś oswoi, trzeba liczyć się ze łzami. Ty się z nimi liczysz. Nikt o tym nie wie, ponieważ przecież jesteś twarda! Dopiero, gdy już zapadnie noc, zgasną światła, a w radiu znów „puszczą” tę Waszą piosenkę, Twoje emocje widać jak na dłoni.



I za każdym wspólnie dochodzisz do wniosku, iż nigdy nie miałaś prawdziwego przyjaciela, prawdziwego oparcia w drugiej osobie.
Może nareszcie się uda?- pytasz.
Szukasz kogoś.


wciąż szukasz.



Znajdziesz?



Znajdziesz.
>lecz czy ten ktoś zechce znaleźć Ciebie?



PS. Idealny materiał na tę "Waszą piosenkę". Tandetna do bólu. I zawsze wzruszająca.