dziecko, policji, worek, ziemniaków

Definicja: słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Dziecko dla policji jak worek ziemniaków

Słownik: Na początek:
- Po co jest obchodzony Dzień Dziecka? Po to tak aby za parę miesięcy w wakacje ciągnąć i rzucać Dzieci po betonie?
Definicja: Już myślałem o tym przedtem, lecz po ostatnich wydarzeniach w Polsce mam pewność i mówię to teraz i zdania nie zmienię:
- Wstyd mi iż jestem Polakiem, ponieważ to jest niemądry państwo, rządzony poprzez niemądrych ludzi. Ten państwo jest jak w piosenkach hip hopowych i dlatego coraz bardziej mi się One podobają, ponieważ można odreagować i po rapować co się o tym wszystkim myśli.

Kiedy zobaczyłem na TV Polsacie co robi prawo z niewinnymi Dziećmi, to każdy policjant u mnie ma już własne hwdp i przepraszam iż tak powiedziałem, lecz tego inaczej nie można wytłumaczyć.

Rzecz działa się w Łukowie o godzinie 11:00 z jedenastoma policjantami i kuratorami.
Wszystko działo się w majestacie prawa - o odebraniu dzieci zdecydował sąd, ponieważ matka, która z mężczyzną żyje w separacji oskarżała go, iż molestuje dzieci seksualnie.

Dwóch chłopców 12 i 14-letni broni się przed policjantami, którzy ciągną ich po ziemi. Dzieci krzyczą. Nie chcą zostać rozdzielone. Jeden z chłopców woła do drugiego: "Kamil, trzymaj mnie".

Dzieci ciągnięte poprzez milicjantów och przepraszam policje (zresztą to tylko nazwa) po betonie i rzucane jak worki kartofli.
Tak powiedzieli, lecz ja z workiem kartofli obchodzę się bardziej łagodnie i to mnie zdziwiło kiedy zobaczyłem materiał.
Pierwsze co mi się nasunęło, to oczywiście Ból Tych Dzieci, a później zastanawiałem się gdzie ja jestem? Ej tu jest kto? W jakim państwie ja żyję? A może już mnie nie ma? Co?

Zapłakane i krzyczące Dzieci nie chciały opuścić domu, ponieważ sąd zdecydował iż wakacje spędzą w domu dziecka. Jedyną sposobem było złapanie poprzez policje (jak przestępcę) Niewinnego Dzieciaka za frak i tarabanienie go po ulicy do samochodu. Stosowano różne sposoby: łapanie za głowę, rzucanie kilkakrotne na asfalt, uciszanie i sporo innych drastycznych metod.
nareszcie się powiodło i chłopcy pojechali do domu dziecka, ponieważ do matki nie chciały jechać.

Na zakończenie:
- Rozumiecie coś z tego? Pytam się jeszcze raz! ponieważ ja nie rozumiem i chociaż będziecie mi to wyjaśniać, to będę tak niemądry iż nie zrozumiem. Nie zrozumiem także czemu po tej informacji dowiaduję się iż pielęgniarki zabawiające się z niemowlakami zostały uniewinnione. Nie zrozumiem dlaczego gimnazjalistów odpowiedzialnych za śmierć Ani traktuje się jak grzecznych pupilków, a niewinnych chłopców wynosi się z domu i wali o beton. Nie będę rozumiał idąc ulicą polityków na plakatach, którzy zasłaniają ścianę odrapaną. Dlaczego rząd zgadza się na coś czego ludzie nie chcą? Nie rozumiem dlaczego nic nie można załatwić w urzędzie. Nie rozumiem dlaczego ludzie nie są uśmiechnięci i nie wspierają się w komentarzach, nawet Tutaj w iThink. Nie kapuję także czemu Polska przegrywa w piłkę. Nie rozumiem Tego Całego państwie i oglądając wydarzenia, ja mam później gdzieś iść, bawić się na imprezie jak aby nigdy nic?
Dziwię się iż ludzie nie wyszli jeszcze na ulicę (w szczególności po ostatniej informacji z Łukowa) i nie pogłaskali policjantów ostro pałami. Czy są jeszcze prawdziwi Polacy? Pytam się Was i Dziękuję Polsat iż opublikowaliście ten materiał, ponieważ czas najwyższy poznać całą prawdę o Polsce, a nie o Euro 2012.

Z Poważaniem W.M.

Przy najbliższej okazji zmieniam obywatelstwo na inne.
Nie wiem jak, lecz spróbuję, ponieważ faktycznie warto