gdzie węgry tamtych co to jest
Definicja: szczególności jeżeli chodzi o piłkarską reprezentację znad Balatonu słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Gdzie są Węgry z tamtych lat?

Słownik: Dość regularnie śledzę wiadomości na temat węgierskich sportowców. Niestety, obserwacje te nie umożliwiają wysnuwania optymistycznych wniosków, w szczególności jeżeli chodzi o piłkarską reprezentację znad Balatonu...
Definicja: Degrengolada Węgrów trwa już niebrzydkich parę lat, a na dobre rozpoczęła się w 2003 roku po zatrudnieniu Lothara Matthäusa na stanowisku selekcjonera. Utytułowany niemiecki piłkarz, pięciokrotny uczestnik Mistrzostw Świata nie tylko nie zdołał w trakcie swego dwuletniego urzędowania wyciągnąć Madziarów z otchłani przeciętniactwa, a wręcz ich w niej pogrążył. W rezultacie, w trwających eliminacjach do EURO 2008 grupa Petera Varhidiego nie ma już najmniejszych szans na awans - po rozegraniu siedmiu meczów zdołała zgromadzić raptem sześć pkt.ów, przegrywając nawet ze słabiutką Maltą 2:1.

A przecież Węgrzy poprzez sporo lat zapisywali wspaniałą kartę w europejskim i światowym futbolu! Chyba każdy kibic słyszał o "złotej jedenastce" Gustava Szebesa, niepokonanej poprzez 33 spotkania w latach 1950-54! Jej trzon stanowili czterej wspaniali piłkarze: Ferenc Puskás, Sándor Kocsis, József Bozsik i Nándor Hidegkuti. Ukoronowaniem występów tego niezwykłego teamu miało być zwycięstwo w Mistrzostwach Świata w Szwajcarii w 1954 roku. Plany te niespodziewanie pokrzyżowali piłkarze RFN, którzy po dramatycznym meczu wygrali 2:3, mimo prowadzenia Węgrów 2:0. Wydarzenie to, lepiej znane jako "cud w Bernie", było jedną z przyczyn rozpadu "złotej jedenastki". Druga zaś to stworzenie na Węgrzech w 1956 roku, które zmusiło do emigracji przewarzająca część zawodników kadry Szebesa.

Mimo dwóch przegranych finałów Mundialu (pierwszy w 1938 roku), bilans reprezentacji Węgier przedstawia się faktycznie imponująco. Nasi bratankowie trzykrotnie sięgali po mistrzostwo olimpijskie (1952,1964,1968) i raz po wicemistrzostwo (1972), kiedy to przegrali z... Polakami 2:1. Potrafili zwalczyć jako pierwsi Anglików na ich boisku (6:3 w 1953 roku), a również odnieść najokazalsze zwycięstwo w historii Mistrzostw Świata (10:1 z Salwadorem w 1982 roku), w których notabene brali udział aż 9 razy.

Regres Madziarów jest ściśle związany z rokiem 1986 i ich ostatnim wówczas startem w finałach MŚ. Odtąd następne eliminacje do ogromnych imprez przegrywali z kretesem (podobnie jak Polacy). Najbliżej ponownego startu na Mundialu Węgrzy byli w 1997 roku, kiedy to zagrali w barażach z Jugosławią. Niestety, dwie sromotne porażki (1:7 i 0:5) przekreśliły ich słodki sen o powrocie do dawnej potęgi.

Od kilku lat o sile Węgrów stanowią tacy piłkarze jak znany z gry w szarych spodniach dresowych bramkarz Gabor Kiraly, pomocnik Herthy Berlin Pál Dárdai, pomocnik West Bromwich Zoltan Gera, czy napastnik Mainz Imre Szabics. Problem w tym, iż wymienieni piłkarze są daleko od apogeum swej formy, a następców jakoś specjalnie nie widać (może za wyjątkiem napastnika Tamasa Priskina). Cóż się dziwić, skoro liga węgierska prezentuje jeszcze słabszy poziom niż polska, o czym świadczyć może upadek Ferencvárosu Budapeszt, w najwyższym stopniu utytułowanego węgierskiego klubu (28-krotny mistrz Węgier, 20-krotny zdobywca Pucharu Węgier, zdobywca Pucharu Miast Targowych w 1965 roku). Poprawie stanu tamtejszego futbolu nie sprzyjają również kryzysy polityczne (takie jak ten z września 2006 roku z udziałem premiera Ferenca Gyurcsániego), dezercja piłkarzy z reprezentacji (sytuacja Szabolcsa Husztiego ), a również przegrana batalia o EURO 2012.

Futbolowe związki Węgrów z Polakami? Cóż... wyglądają dobrze. Nareszcie prezes PZPN Michał Listkiewicz jest z wykształcenia... hungarystą. Fakt ten wykorzystuje zresztą bardzo efektywnie, co rusz przypominając, iż są państwa, w których piłka kopana jest w jeszcze bardziej opłakanym stanie niż u nas