ludzi co to jest
Definicja: a Europa tylko czeka, tak aby wybuchnąc gromkim śmiechem, gdy nadejdzie okres mistrzostw.

Czy przydatne?

Co znaczy Z czym do ludzi?

Słownik: Ach, co to była za euforia, kiedy nadeszła radosna nowina: my i Euro 2012! Ogromne plany i obietnice bez przerwy. Jednak upadamy już na samym starcie, a Europa tylko czeka, tak aby wybuchnąc gromkim śmiechem, gdy nadejdzie okres mistrzostw...
Definicja:
„Zbudujemy autostrady…zbudujemy!”, „Będą kapitał z Unii…będą!”, „I stadiony zmodernizujemy…a jakże!”. W oczach euro, w kieszeni dolary, a w łapach złote. Czy przypadkiem nie porywamy się z motyką na słońce? Owszem, w Polsce nie brakuje ludzi chętnych do pomocy przy budowie przedmiotów sportowych. To szansa na zarobek dla mlnów, którzy czekają na okazję, aby ich ręce nie popadły w chorobę, zwaną bezużytecznością. Wierzą, iż rząd weźmie pod uwagę ich trudną sytuację materialną
i pozwoli się wykazać. Jak jednakże można liczyć na cokolwiek, skoro nim ruszyły koparki, dźwigi, czy pługi, po całym państwie gruchnęła wieść o korupcji wśród najwyższych szczebli organizacyjnych? Minister sportu i jego ludzie. Jakie to proste. Trzeba doić kraj, póki nie ma konkurencji. Nie codzień można tak łatwo zarobic kupę szmalu. Jednym wyrazem: istny wyścig szczurów.
Polska patrzy i załamuje ręce. Europa patrzy i śmieje się. A świat? Świat ma ważniejsze sprawy na głowie, niż tradycje narodu wyzwolonego po 123 latach zaborów. Postawa rodaków nie dziwi, nie szokuje, lecz zmiata resztki nadziei. Taka okazja. Taka okazja, tak aby wreszcie zabłysnąć na arenie międzynarodowej i powiedzieć z dumą w głosie: „Popatrzcie, potrafimy”. Taka okazja, tak aby przestali postrzegać nas jako pijaków, złodziei, skorumpowanych wyzyskiwaczy. lecz to się nie liczy. Każdy sobie rzepkę skrobie,
a definicja patriotyzmu, honoru, czy chociażby solidarności narodowej wyfrunęło na prace sezonowe do Irlandii, Włoch, do Hiszpanii.
No cóż...chyba mamy zbyt wysokie mniemanie o sobie. Stawiamy sobie nierealne cele.
A zamiast dążyć do tego, aby je urzeczywistnić co najmniej w większym stopniu, sami kopiemy sobie dołki pod nogami. Później zrzucimy winę na brak wystarczających środków, małą liczba czasu i opóźnienia wywołane protestem lekarzy, emigracją zarobkową młodzieży, czy tajfun na Filipinach. Wszyscy są winni, tylko nie ci, którzy chcą zrobić na całym przedsięwzięciu interes życia.
Krytyka nie ma tu żadnego sensu. Nie wywołuje najmniejszego wzruszenia w sercach tych, do których jest skierowana. lecz to, co się dzieje śmieszy. Nasz rząd przypomina przedszkole, gdzie dzieciom trzeba pokazywać, w jaki sposób narysować słoneczko
i wyjaśniać, dlaczego dwa plus dwa równa się cztery. Może w takim wypadku konieczne są gotowe recepty na sterowanie okrętem państwowym, by pasażerowie nie musieli wyskakiwac za burtę? Tak. To dobry pomysł. Opracujemy „Elementarz uczciwego polityka”. Nauczymy naszych ministrów, iż należy dzielić się kanapką z kolegą, odmawiać paciorek, ładnie kolorować obrazeczek, a nie byle jak tylko po to, tak aby pójść pobawić się samochodzikiem, czy klockami.
Może pomożemy im obrać nowy pkt. widzenia, dzięki któremu zrozumieją, iż Polska, to nie jest państwo wandalów, oszustów, czy obłudników. Polska, to państwo ludzi przegranych, którzy ukrywają własne wielkie talenty tylko dlatego, że nikt nie chciał dać im szansy udowodnienia własnej wartości. Dlatego tak masowo wyjeżdżają za granicę, ponieważ mimo, że siedzą zmywakach, pocą się na plantacjach, czy zaciskają zęby na budowie, to zatrudniający wynagrodzi ich wysiłek i potraktuje, jak ludzi, a nie jak maszyny do robienia pieniędzy. Zastanówcie się drodzy rządzący, czy do budowy stadionów chcecie zatrudnić rodowitych braci, czy niedrogich Chińczyków, którzy może powiększą zawartość waszych portfeli, lecz nie będą w stanie obronic godności i przyczynic się do poprawy dobrego imienia polskiego narodu?