życie najmniej wartościowe co to jest
Definicja: wcisnąć słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Życie jest najmniej wartościowe w całym naszym życiu...

Słownik: I oto, kiedy kursor myszki zmierzał ku przyciskowi "Zamknij" ręka mi się zatrzymała. Spojrzałem na ikonę mojego edytora tekstu i nagle postanowiłem go wcisnąć.
Definicja: Zabawne, właśnie teraz, gdy wszyscy domownicy już śpią, mnie naszła nieoczekiwana ochota aby wyskrobać parę zdań. Zamykając wszelakie programy korzystające z Internetu jest to komunikator internetowy, przeglądarkę stron WWW i inne naszła mnie dziwna myśl - czym jestem, czym jest moje życie i w ogóle po co to wszystko? I oto, kiedy kursor myszki zmierzał ku przyciskowi "Zamknij" ręka mi się zatrzymała. Spojrzałem na ikonę mojego edytora tekstu i nagle postanowiłem go wcisnąć.



Pisząc te zdania nie mogę zrozumieć mojej własnej myśli, która mnie tu przywiodła. Myśli, która siedzi mi głowie i nie chce wyjść. Czy nasze życie jest coś warte? A może ono jest najmniej wartościowe w całym naszym życiu...?

Niemądre nie? Lecz weźmy jeszcze głupszy kubek wypełniony herbatą. Analogicznie kubek to nasze życie a herbatka to wszystko to, co nas tworzy, co nas otacza. No właśnie. Spróbuj się napić z pustego kubka! Sam kubek jest niczym, pustą, niczemu niesłużącą ozdobą na suszarce do naczyń nad każdym zlewem. Lecz z drugiej strony gdyby nie było kubka to nici z herbatki. Lecz, do czego zmierzam. Otóż nikt nie powie: "Chcę się napić z kubka", lecz raczej: "Chciał(a)bym się napić herbaty". Zachowując powyższą analogię można zauważyć, iż tak faktycznie nikt nie dba o swoje życie, lecz o to jak je zapełnić i z kim, ponieważ nareszcie pusty kubeczek to nie to samo, co kubeczek z herbatką, która jest najistotniejszym elementem w tej całej układance, lecz która bez kubka nie mogłaby zaistnieć.

lecz teraz - skoro owo życie nie jest najważniejsze, to czy ono jest coś warte? Z pewnością tak, a zarazem z pewnością nie! ono jest warte dla wszystkich tych ludzi, którzy bardziej są nacechowani ziemskimi przywarami jest to dążenie do bogactwa czy chęć istnienia w społeczeństwie na najwyższym szczeblu tej drabiny feudalnej. A dla kogo nie ono jest istotne? Jako iż jestem romantykiem odpowiedź ta wydaje mi się niespodziewanie łatwą.

Weźmy takiego Wertera. Zabił się, ponieważ go dziewczyna nie chciała. No chyba on to się do życia nie przywiązał za bardzo. Podobnie jak wielu innych, nie tylko fikcyjnych postaci, uznał życie za pusty kubek, którego nigdy nie uda mu się zapełnić. A jak tu pić z próżni? Życie nie miało dla niego żadnej wartości, więc postanowił "fade away", podobnie jak resza, dla których dalsza egzystencja pozostawała jedynie kwestią przeżycia własnego życia.

Jest jeszcze jeden typ,
lecz tym wspólnie nie to są samobójcy, ofiary nieszczęśliwej miłości. Wręcz przeciwnie. Tak jak poprzednicy nie mieli powodów do życia, tak osoby z tej ekipy mają ich sporo, a w szczególności jeden. Miłość swojego życia. Miłość, którą lub mają, lub, o którą mają siłę walczyć [nie tylko marzeniami (jak samobójcy)]. Tacy waleczni bohaterzy oczywiście chcą żyć,
lecz nie po to, aby być,
lecz po to, aby kochać i być kochanym. Ludzie z tej ekipy nie przywiązują się do samego, fizycznego życia, ale do życia duchowego, a co najmniej do chęci jego zaznania.
lecz oni również wychodzą, podobnie jak romantyczni bohaterzy lektur, z założenia, iż życie w samotności nie ma sensu,
lecz w odróżnieniu do nich nie poddają się, ale walczą o szczęście.

Druga "część" tej ekipy to ludzie, którzy szczęścia już zaznali i chcą żyć, żyć z tą drugą połówką, dla której/za którą oddali aby własne życie, bo własną miłość cenią ponad ten cały teatrzyk zwany egzystencją. nareszcie każdy człowiek ma na celu w czasie swojej ziemskiej podróży odnaleźć owo szczęście [ co najmniej ja z takiego założenia wychodzę]. I gdy cel zostanie osiągnięty można już udać się, iż tak powiem, w stan spoczynku, można uznać, iż "mission complette".
lecz po co? Tylko ostatni idiota rezygnuje z "owoców swojej pracy". Każdy normalny człowiek będzie chciał utrzymać ten stan, stan ziemskiej nirwany jak najdłużej to tylko możliwe.



Nikt przecież nie wychodzi z założenia, iż na przykład "Mam dziewczynę, o której marzyłem całe życie..." albo "Ożeniłem się/Wyszłam za mąż..." "...to pójdę skoczyć z mostu/się powiesić"