dobro akceptacja pogarda co to jest
Definicja: jak jesteśmy odbierani w społeczeństwie i jaki mamy stosunek do ludzi obok których.

Czy przydatne?

Co znaczy Dobro, Zło, Akceptacja, Pogarda

Słownik: Czy zastanawiacie się czasem nad swoim nastawieniem do innych? Czy bycie dobrym znaczy akceptowanie wszystkich ludzi? Chciałbym poruszyć temat tego jak jesteśmy odbierani w społeczeństwie i jaki mamy stosunek do ludzi obok których przechodzimy.
Definicja: Zapewne przewarzająca część z was identyfikuje się z jakąś ekipą socjalną. Przebywacie z ludźmi których lubicie i nawzajem. Lecz jak patrzycie na osoby z poza waszego grona? Nie lubię kiedy ludzie oceniają innych w pochopny sposób, jak to się dzieje, iż nic nie wiedząc o danej osobie mamy błędne przekonanie o naszej wyższości albo niższości. Chce zwrócić uwagę na to, iż wszystko jest względne, dla jednych liczy się wygląd dla innych strona intelektualna. Można tu zmieniać bez przerwy cechy charakteru, zachowania, zainteresowania. Regularnie jest tak, iż zbyt szybko widzimy w innych osobach coś złego albo nieodpowiedniego (w naszym przekonaniu). W ostatnich czasach mówi się wiele o akceptacji odmienności. Opiera się ona w głównej mierze na wiedzy o danej osobie. Czy możemy zaakceptować kogoś kogo tak faktycznie nie znamy? Tutaj mamy problem. Czy chcemy zaakceptować kogoś kto na pierwszy rzut oka wydaje nam się nazwijmy to "nieodpowiedni"? Lepiej taką osobę zbluzgać, wyśmiać i tak dalej Po co mamy się udręczać kimś z poza naszej ekipy. przewarzająca część z nas woli się nie spoufalać z takim osobnikiem. W tytule wymieniłem takie rzeczy jak "dobro i "zło". Czy nie akceptując bądź nie zadając sobie trudu, tak aby poznać kogoś popełniamy grzech? Czynimy zło? Jest takie fajne hasło które przytoczę. "Są ludzie i ludziska". Tutaj po raz następny raz wracamy do definicje względności. Dla jednych ktoś może być śmieciem, najgorszym elementem społeczeństwa, a dla innych najwspanialszym kumplem, dobrym człowiekiem, wspaniałym rodzicem. Takie odmienne opinie o ludziach możemy zaobserwować na przykład w dopiero co powstałym serialu "Odwróceni". Mamy tam policjantów i członków mafii. Jedni są po stronie praworządności, drudzy po stronie anarchii i samowolki. Życie jednych nie bardzo różni się od drugich. W pierwszej kolejności liczy się rodzina, jej dobro. Mafijni zimno krwiści zabójcy okazują się w domach kochającymi i troskliwymi mężami, bądź rodzicami. Policjanci wracający z pracy ścierają się z problemami rodzinnymi. Trudno jest powiedzieć kto tu jest dobry a kto niedobry. Wrócę teraz do pytania: czy bycie dobrym znaczy akceptacje wszystkich ludzi? Byłem w przekonaniu, iż tak. Jednak teraz dochodzę do wniosku, iż człowiek który nie ma wrogów, nie może w pełni się ukazać, jaki jest faktycznie. Istotą człowieka jest jego odmienność. Mamy teraz tak zwaną wolność słowa. Jednak niektórzy moim zdaniem zbytnio jej nadużywają. Możemy głosić własne poglądy i tak dalej , lecz są granice, nareszcie inni także mają własną wolność, nie możemy im narzucać naszych poglądów.


Mała porada. Nie ufaj wszystkim. Przeanalizuj fakty. Co tak faktycznie wiesz. Wiedza jest kluczem do poznania. Poprawne poznanie jest kluczem do wyrobienia sobie opinii. Nie trzymaj się kurczowo swojej opinii, bo tylko krowa nie wymienia poglądów. Szanuj innych za to, iż są, za to, iż są ludźmi. Zasługują na tyle samo co ty. Pamiętaj: "Nie jesteś taki mądry jak ci się wydaje, ani taki niemądry jak myślą inni". Nie zapominaj o tym, iż jesteś stworzony na równi z innymi. Na świecie jest tak sporo zdań, jak wielu jest ludzi. Miej świadomość tego, iż nie zawsze jesteś w stanie przypodobać się wszystkim. Bądź sobą i nie wstydź się tego jakim jesteś. Powiem to jeszcze raz: SZANUJ INNYCH, jacy aby nie byli, jakich poglądów aby nie mieli, czego aby nie reprezentowali.


Trudno jest określić jak przeplatają się dobro i zło w zażyłościach życia społecznego współczesnych czasów. Mam nadzieje, iż niektóre osoby przemyślą sobie jak traktują innych. Z drugiej strony pamiętajcie, iż uległość nie jest szacunkiem (co najmniej dla mnie). Mówcie co myślicie jeżeli wiecie, iż macie racje. Jak powiedział pewien mądry człowiek: "...niewiedza jest źródłem zła...". jeżeli ktoś nie zrozumie twoich słusznych racji to jego utrata. Próbowałeś.


Dręczy mnie taka myśl. Czy wszyscy ludzie na ziemi nie mogli aby być dobrzy, szanować się i wzajemnie akceptować? Widocznie nie. Zawsze znajdzie się ktoś kto zaburzy równowagę. lecz czy możemy ich za to winić? Nikt z nas nie ma prawa do najważniejszych osądów. Nie możemy wszystkiego wytłumaczyć. Nikt nie jest w stanie objąć całej wiedzy która jest kluczem do wszystkiego, również do poznania ludzi i tego co z nimi powiązane. Nie zawsze możemy określić co jest dobre, co złe, co właściwe, a co nie przejdzie. Życie jest zbyt skomplikowane. sporo rzeczy jest względnych i zależy od sytuacji. Niestety nie wystarczą proste zasady.

Proszę o wasze opinie.