easter

Definicja: kartka z pamiętnika słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy easter.

Słownik: kartka z pamiętnika.
Definicja:

Jak mi minęły święta? Jak zawsze - nudno i beznadziejnie. W niedzielę na 10 pojechałam do babci. Już prawie cała moja 'ukochana' rodzinka tam była. Wszyscy podniecali się nowym 46 calowym telewizorem. wow. także mi się nawet podobał. teraz mają lepszy telewizor od nas :P Przywitałam się ze wszystkimi i zaczeliśmy jeść te ohydctwa. No, nawet ryby i kotlety były smaczne. I jeszcze pasztet :] Wszyscy o czymś gadali, a ja jak zawsze nie uczestniczyłam w tej jakże ciekawej rozmowie, tylko siedziałam gapiłam się w stół i słuchałam Panic! At The Disco. ahh, Panic. Tym wspólnie moja 'ukochana' rodzinka gadała o jakiejś fabryce, która 15 lat temu była w okolicy bloku mojej ciotki i wójka. Ciekawe, nawet bardzo. Jak ta 'interesująca' rozmowa im się znudziła, włączyli filmy z 1988r., na których mój brat cioteczny miał 6 lat, a siostra 8. Na filmie była także jej komunia. Miała okropną sukienkę, a ksiądz miał żółtą czapkę :P Stwierdziłam, iż ten video i zachowanie mojej rodziny (na szczęście nie moich rodziców i babci) jest żenujące. Poszłam do drugiego pokoju oglądać 'Pamiętnik Księżniczki'. Po jakimś czasie przyszła moja siostra cioteczna - Elka. I oglądała ze mną. Nienawidzę oglądać z kimś (są wyjątki) videoów! Zawsze jak coś oglądam w TV, to idę obejrzeć to w swoim pokoju, a nie w jakimś innym pokoju gdzie są moi rodzice lub ich goście. No i tak sobie oglądałyśmy ten video. Niestety po jakimś czasie przyszła moja druga siostra cioteczna, ta co na filmie miała 8 lat, ze swoim mężem i dzieciakami. Lubie ją, pewnie więc zastanawiacie się dlaczego to 'niestety'. Zwyczajnie nienawidzę jej dzieciaków. jeden ma 3 lata, a drugi kilka miesięcy. Dwa matoły :P W ogóle nie lubię takich małych dzieciaków. Potrafią tylko krzyczeć i wszystko psuć. I zawsze wokół nich jest bałagan. I są brudne. blee. A ja kocham porządek i źle mi się robi jak coś jest brudne. Elka od razu zaciągnęła tego starszego do pokoju i zaczęłą się z nim bawić i gadać. ja nie wiem jak ona może się porozumieć z takim dzieciakiem, chyba w języku ameb :D A ten dzieciołom ciągnął mojego psa za uszy i powyrywał mu futro. Biedny pies, nie tylko ja nienawidzę tych dzieciaków :p Na szczęście od razu po filmie pojechałam do domu.


Opowiadanie, które przed właśnie przczytaliście jest częścią mojego internetowego pamiętnika - tak zwany bloga. Sama nie wiem czemu zdecydowałam się wybrać właśnie to opowiadanie na konkurs. Mogłam napisać nowe, lepsze, jednak mam jakiś sentyment do opublikowanego oto utworu. Pochodzi on z mojego serca, a wszystko co napisałam jest szczere. Jak w pamiętniku...