chłopak musi wyszaleć co to jest
Definicja: Chłopak musi się wyszaleć, dziewczyna nie powinna się puszczać słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy Chłopak musi się wyszaleć, dziewczyna nie powinna się puszczać...

Słownik: Chłopak musi się wyszaleć, dziewczyna nie powinna się puszczać...
Definicja: Nieśmiertelna sobota

Widzę ją, jest sobotni wieczór, godzina 20.00 wybije niebawem. Siedzi wpatrzona w lustro, dłońmi bezwładnie przeczesuje włosy, idealnie wie, jak sporo pozostało jej do zrobienia… One takie piękne, wyniosłe, uszlachetnione ostatnim dorobkiem wydanym na korektory natury. Powiększa precyzje, każdy ruch powtarza w myślach dwa razy. Znów ma coś nie tak z ułożeniem biustu, echo słów jednej z jej przyjaciółek nieustannie przypomina : „pokaż co masz, oni to kochają” „żaden się nie oprze” „wystaw go bardziej, nie krępuj się, to się zwróci…”poprawiła…teraz jest dobrze.
Zimno jej. Nie pierwszy raz naturalne ciepło jej ciała swobodnie wydostaje się spod wieczornego kostiumu. Mówiły jej: „odkryta skóra, wyeksponowane krystaliczne kształty pozwalają wyszaleć się męskim oczom, gdy na dotyk jest jeszcze za wcześnie, gdy następnego drinka szykuje barman…”. Kocha własne przyjaciółki.
Zostało jej mało czasu, nerwowo wkłada ostatnia spinkę we włosy, podkreśla oczy równocześnie ostatni raz kontrolując usta. O tak! wciąż pamięta te ich zasady, na początku pozwolić szaleć ich oczom, później trochę dotyku tak aby pobudzić portfele. Na koniec w drogim samochodzie przełamać ostatnie opory matki natury, resztki żeńskiego sumienia chroniącego ją przed niechcianą ciążą, czy także degradacją opinii w społeczeństwie.
Gdzie tu miejsce i chwilę na miłość, głębokie uczucie? Pośpiech skierowany w powiększenie ekspresji swojego ciała, liczebności stosunków seksualnych zabrania im dojść do głosu.

Idą, widzę je. Nietrudno dostrzec. Gotowe zagłuszyć sumienie alkoholem. Uparte aby znaleźć i wziąć przyjemność, która przepełniona testosteronem łatwo wpada w ich sidła. Pasują do siebie. Chłopak chce się wyszaleć, dziewczyna się puszcza.

Jest już gotowa. Ostatnie spojrzenie w lustro, trochę perfum, jej ciało pachnie dla niej i dla następnego.
Czy tak ciężko wybrać wedle nieprzyćmionym sumieniem dobry wzorzec i wg. niego zarządzać pięknem swoich ciał? Bez tego chociażby takie dziewictwo, wieku temu stan postulowany dla kobiety, teraz dla niej lat 16 to historia. Chłopak musiał się wyszaleć.
Uroda to niepodważalny, przemijający, szczęśliwy traf od losu, kilka doskonale połączonych ze sobą genów. Niepodważalny wabik, powód przyjemności, którą tak ciężko odpuścić.

Widzę je. Cztery, idą ekipą pewnie przed siebie. Wysyłają wyakcentowane znaki seksualne, wabiąc własne cele. Tak pozorna niedostępność, dozwolona, wieczór dopiero się rozpoczyna.
To także widzę, ta cała „gra” obecna od zawsze, przyjemność i łzy, skutek i powód. Aktorzy - chłopak i dziewczyna. Gdzie szacunek? One nie powinny tak się puszczać…

Pewnie już tańczą. Wspólne grono i jedna tupiąc przy drugiej wymazuje resztki godności. Napoleon Bonaparte mawiał: „Piękna kobieta podoba się oczom, dobra kobieta – sercu. Pierwsza jest klejnotem, druga – skarbem” i tak pojawia się dwóch. Bogaci, muszą się wyszaleć. Z pewnością nie patrzą sercem. Uśmiech za uśmiechem, zamiana spojrzeń, doskonały niemal natychmiastowy przydział ról. Dotyk za drinka, pocałunek za kluczyki. Przyjemność nadchodzi bardzo szybko.
Widzę je, wróciły i tańczą, historia pisze się od nowa. Godziny spędzone przed lustrem nie poszły na marne, kapitał wszystkie się zwróciły.

następna siedzi przy barze, poprawia makijaż, maluje usta. Muskulatura, garnitur, tej jak i wcześniejszych nocy mało jej potrzeba. Wrodzona intuicja podpowiada jej – zajęty. Jeszcze bardziej ją to kręci. Odsłania szyję, poprawia włosy, delikatnie się przybliża. idealnie wie co robi, kilka min. później odbierając należne jej przyjemności.
Za dnia aniołki, religia, rodzina, wieczorem – nie powinny się puszczać.

Wzrok mnie nie myli, wróciły do domów, zmywają z siebie resztki przejściowego szaleństwa…
Jednak zatracona cześć szczerej kobiecości i szacunku zawsze pozostanie, niczym wirus rezydujący w ich sumieniach. Chłopak musi się wyszaleć, dziewczyna mimo wszystko nie powinna się puszczać…

Nie patrzę już, mam dość, zakładam maskę, wychodzę, tak tj. >następna sobota…