porażka tymczasowa co to jest
Definicja: małpie słownik.

Czy przydatne?

Co znaczy "Porażka jest tymczasowa"

Słownik: Nie mam jeszcze tytułu dla mojego scenariusza. Posłużyłam się jak narazie cytatem z nowej wersji "King Konga". Bardzo mądre jak na video o dużej małpie...
Definicja: O czym może być dobry serial dla młodzieży? W szczególności POLSKI? Może w takim razie zamiast owijać naszą rzeczywistość w szczelne, plastikowe, amerykańskie folie przedstawimy ją taką, jaka jest? Proponuję zapoznać się z początkiem mojej historii- historii Idy. Dziewczyny takiej jak ja, aczkolwiek może bardziej przebojowej. Są wakacje, i chociaż nastolatka nie mogłaby narzekać na brak letnich atrakcji, postanawia podjąć pracę, by walczyć o własne pragnienie. Jak wiadomo w Polsce znaleźć wakacyjną pracę w naszym wieku graniczy z cudem. W szczególności w niedużych miastach. I mimo, że Ida będzie odsyłana z jednego miejsca do drugiego nie podda się, a jej wakacje będę na prawdę niezapomniane. Marzenia warte są każdej ceny – od korepetycji z fizyki dawanej rozwydrzonemu dwunastolatkowi po krojenie kapusty pekińskiej w Grill-barze.

SCENA 1
Zajezdnia busów

Nieduży plac osłonięty z trzech stron drzewami. Z boku stoi drewniany kiosk i stoisko z precelkami. Pod dachem chronią się przed słońcem ludzie: młoda kobieta z wózkiem, nastolatek z mp3 na uszach, dwie panie z siatkami wypełnionymi cebulą i ziemniakami i IDA i RAFAŁ. Ida patrzy ze zniecierpliwieniem na zegarek, wymachuje gwałtownie rękami, tłumacząc coś przyjacielowi (plan amerykański)

IDA
Daj spokój… Obiecałeś, iż jedziesz to zwyczajnie jedź. Trzymaj mnie za rękę jak małe dziecko.
RAFAŁ
Dobra już dobra. Nie rozumiem tylko…
IDA
Matko, Rafał! Tłumaczyłam ci to już mln razy! Nie będę siedzieć całe wakacje w domu i umierać z nudów.
RAFAŁ
Nie umarłabyś. A już z pewnością nie z nudów. Nie ze mną.
IDA
Mam te siedemnaście lat. Chcę na siebie zapracować.

Łapie Rafała za ramię, przyciąga do siebie i mówi mu coś na ucho.

RAFAŁ
Aaaaa… Ty wciąż marzysz o tym bilecie…
IDA
Nie o bilecie tylko podróży. Sam bilet mi nic nie da.

Do zajezdni wjeżdża bus z napisem BOCHNIA – KRAKÓW.
IDA ( wsiadając)
Komu w drogę temu czas…

SCENA 2

Kamera z zewnątrz pojazdu. Ida opiera głowę o szybę. Zbliżenie na jej oczy. Jest niezdecydowana spięta. Kamera we wnętrz. Rafał patrzy z zatroskaniem na przyjaciółkę, chwyta je dłoń. Ta uśmiecha się do niego.(zbliżenie)

SCENA 3
Centrum handlowe/ ogródek przed McDonald’s

Ida idzie w kierunku stolików wyciągając szyję szukając kogoś wzrokiem.(plan amerykański)

IDA
Rafał pomóż mi ją znaleźć…
RAFAŁ
Jak wygląda?
IDA
definicje nie mam…

Rafał wzdycha ze zrezygnowaniem, Ida nie przestaje się rozglądać. Nagle kobiet siedząca na przy stoliki na przeciwko nich wstaje i macha.

KOBIETA
Tutaj!

Ida z uśmiechem podbiega do stolika. Zakłada nerwowo włosy za ucho.

IDA
Przepraszamy za małe spóźnienie.
KOBIETA (sztucznie uśmiechnięta)

Jakie tam spóźnienie. Na moim zegarku macie jeszcze minutę.(wymienia ton) Przejdźmy do rzeczy. Rozumiem, iż jesteście zainteresowani robotą w restauracji sieci McDonalds?
RAFAŁ

Jesteście?

Patrzy z wyrzutem na Idę. Ta nie zwraca na niego uwagi, wpatruje się bez mrugnięcia okiem w kobietę.
IDA
Tak. Jesteśmy bardzo zainteresowani. Bardzo.
KOBIETA

Proszę o jakiś dokument.

( Ida grzebie nerwowo w torebce. Rafał leniwie wyciąga legitymację z kieszeni i podaje kobiecie. Wzrok obojga spoczywa na czerwieniącej się Idzie.)

IDA (wyjmując dokument)
Jest! Jest…

Podaje go kobiecie.
KOBIETA
Macie ukończone szesnaście lat. Interesuje was robota na pełny temat poprzez dwa miesiące?

Ida mam zdziwioną minę.
IDA
poprzez telefon mówiła pani, iż to robota > poprzez miesiąc. Lipiec.
KOBIETA
Nie,nie, nie. Musieliście mnie źle zrozumieć. U nas liczą się tylko dwa miesiące.

IDA (szeptem pochylając się w kierunku Rafała)
Nie mogę dojeżdżać tu > poprzez dwa miesiące.
RAFAŁ
To nie był mój pomysł.
KOBIETA ( rozpoczyna pakować do teczki porozkładane na
stoliku papiery)

Musicie mieć świadomość, iż na te miejsca mam, przynajmniej dwadzieścia chętnych, młodych ludzi. Studentów.
IDA
To nie tak! Potrzebuję tej pracy! Ja potrzebuję…
KOBIETA
Odezwę się przed końcem tygodnia.

Odchodzi w kierunku kas. Ida kładzie zrezygnowana głowę na stolik.

IDA
Jestem skończona.
RAFAŁ
Dlaczego chciałaś mnie w to wrobić?
IDA
Już po mnie….
RAFAŁ
Wiesz, iż pod koniec lipca mnie nie ma!
IDA ( gwałtownie wstaje)
Nie dam się tak zbyć! Nie chcą mnie tutaj zechcą gdzie indziej! Idziemy do dyrektora tego sklepu.
RAFAŁ
Sklepu? Masz na myśli całą galerię? Oszalałaś?!
IDA
On z pewnością ma wgląd na wszelakie braki w zatrudnieniach. Mogę sprzątać, roznosić ulotki cokolwiek. Chcę tylko w przyszłym roku zobaczyć zachodzące słońce na Nowym Jorkiem.
RAFAŁ (ironicznie)
Oj to wiele tych ulotek będzie…

Ida z uśmiechem ciągnie Rafała za rękę w kierunku ruchomych schodów.
(…)