Czasami staję na straży
przed samą sobą
Gdy już całkowicie
zbiera mi się na wymioty
zamykam w sobie
wszystkie twarze tęsknoty
Przywołuję swój strach
I pozwalam by zawładnął mną
by oczy roziskrzył łzami
Opijam się poezją
na nic więcej mnie nie stać
to najtańszy sposób
by zapomnieć o sobie
choć na chwilę.
przed samą sobą
Gdy już całkowicie
zbiera mi się na wymioty
zamykam w sobie
wszystkie twarze tęsknoty
Przywołuję swój strach
I pozwalam by zawładnął mną
by oczy roziskrzył łzami
Opijam się poezją
na nic więcej mnie nie stać
to najtańszy sposób
by zapomnieć o sobie
choć na chwilę.
Data powstania utworu: -
Autor: nieznany
Autor: nieznany
Inne utwory:
- Bol wżera się do środka łamiąc kości Przedziera się do mózgu
- W purpurze zachodzącego słońca, w mrocznej zieleni starego lasu
- obserwuje spokojnie. żałosne spojrzenie sztuczności. w tym świecie
- I wszystko sie skonczylo. Odszedles dokonales wyboru. I choc tak
- Sączyć się przez sitko Słony trzask kropli o dolną ściankę DRZWI
