w okularach czarnych ja
po galeriach chodzę sam
w marynarkę wtykam kwiat
i wytarte jeansy mam
wśród obrazów pieszczę te
w których sami ludzie są
przecież ja maluję je
tych pejzaży mam ze sto
tak w zazdrości takim co
mają obok drugi świat
wsadzam ich w samotny kąt
na mych płótnach już od lat
jutro już nie zrobię tak
bo podarłaś sztukę mą
przez Twych ust niebiański smak
me zazdrości właśnie mrą...
po galeriach chodzę sam
w marynarkę wtykam kwiat
i wytarte jeansy mam
wśród obrazów pieszczę te
w których sami ludzie są
przecież ja maluję je
tych pejzaży mam ze sto
tak w zazdrości takim co
mają obok drugi świat
wsadzam ich w samotny kąt
na mych płótnach już od lat
jutro już nie zrobię tak
bo podarłaś sztukę mą
przez Twych ust niebiański smak
me zazdrości właśnie mrą...
Data powstania utworu: -
Autor: nieznany
Autor: nieznany
Inne utwory:
- Bol wżera się do środka łamiąc kości Przedziera się do mózgu
- W purpurze zachodzącego słońca, w mrocznej zieleni starego lasu
- obserwuje spokojnie. żałosne spojrzenie sztuczności. w tym świecie
- I wszystko sie skonczylo. Odszedles dokonales wyboru. I choc tak
- Sączyć się przez sitko Słony trzask kropli o dolną ściankę DRZWI
