Pycha

Jestem zbiornikiem niedoskonałości
Wstydzę sie pychy, która we mnie gości
Przebacz mi Panie za pychę rozumu
Która nie chce sie skołonić przed wyższością mądrości i uznać swej zawodności
Przebacz za pychę woli, która nie chce służyć
A o byle drobiazg zaczyna sie burzyć
Przebacz za pychę serca, która obraża sie śmiertelnie
Nie chcąc przebaczać, nienawiścią blednie
Popadamy w upodobanie własnej doskonałości
Będąc celem podziwu, obrastamy w próżności
Tylko prawda nas wyzwoli
Wstydząc się uznajmy wewnetrzną prawdę, mimo że boli.