Pycha
Jestem zbiornikiem niedoskonałości
Wstydzę sie pychy, która we mnie gości
Przebacz mi Panie za pychę rozumu
Która nie chce sie skołonić przed wyższością mądrości i uznać swej zawodności
Przebacz za pychę woli, która nie chce służyć
A o byle drobiazg zaczyna sie burzyć
Przebacz za pychę serca, która obraża sie śmiertelnie
Nie chcąc przebaczać, nienawiścią blednie
Popadamy w upodobanie własnej doskonałości
Będąc celem podziwu, obrastamy w próżności
Tylko prawda nas wyzwoli
Wstydząc się uznajmy wewnetrzną prawdę, mimo że boli.
Jestem zbiornikiem niedoskonałości
Wstydzę sie pychy, która we mnie gości
Przebacz mi Panie za pychę rozumu
Która nie chce sie skołonić przed wyższością mądrości i uznać swej zawodności
Przebacz za pychę woli, która nie chce służyć
A o byle drobiazg zaczyna sie burzyć
Przebacz za pychę serca, która obraża sie śmiertelnie
Nie chcąc przebaczać, nienawiścią blednie
Popadamy w upodobanie własnej doskonałości
Będąc celem podziwu, obrastamy w próżności
Tylko prawda nas wyzwoli
Wstydząc się uznajmy wewnetrzną prawdę, mimo że boli.
Data powstania utworu: -
Autor: nieznany
Autor: nieznany
Inne utwory:
- Każde słowo napisane przeze mnie bolało... czułam się tak jakbym
- Boże... Powiedz mi, którędy mam iść, by nie zboczyć z krętej życia
- Moje myśli wiernie żeglują na wietrze poszukując wciąż Ciebie
- Patrzę w niebo, Widzisz je? Ta chmura to królik, A ta to pies
- Pomagasz w trudnych chwilach Rozśmieszyć umiesz też Ja nie chcę nic
- Każdy ją ma czy jest mały czy dwa metry juz ma często ja ukrywamy
