Jak słońce gdy pada, schronienia szuka,
tak patrząc na ciebie opada ma dusza.
Nie patrzy, że twardo, że mokro i brudno,
bez Ciebie umiera... tak strasze jej smutno...

I mimo, iż dalej ja od niej niz ty,
ona wciąż z tobą szuka straconych dni.
Nie widzi, że gnije, umiera powoli,
nie czuje też bólu.k.. nie czuje jak boli...

Ja wołam błagalnie by do mnie wróciła,
by mnie odnalazła i ze mną już była.
Ja bez niej nie żyję a bardzo bym chciała.
lecz cóż to zmieni... ma dusza umarła...